Szpen napisał(a):

|
ja wierze w liczby i dane. czekam na jego obliczenia i symulacje. tylko niech wsad będzie jawny, nie tak jak u Biniedy. Na tą chwilę mamy tylko słowne wątpliwości co do katastrofy. Ma to wartość taką, jak pomysły Drozda na tą chwilę. Czekam też na spotkanie Pana A. z Panem B.
|
Z lektury ostatnich stron wynika, że wierzysz raczej w gwiazdy niż liczby... Spotkania się raczej nie doczekasz bo pan A. potrafi pyszczyć jedynie w mediach a dyskusji z Biniendą unika jak ognia.
Nie próbuj też zgrywać obiektywnego - wrzucasz śmieszne listy i wyliczenia jakiegoś astronoma (i jeszcze dopisujesz, że po tym wywiadziku "jest pozamiatane") a gdy pojawia się rozmowa z doświadczonym inżynierem siedzącym w temacie po uszy jak gdyby nigdy nic podważasz jego słowa. Skoro osoba zawodowo zajmująca się takimi sprawami mówi, że wszystko wskazuje na eksplozję widocznie ma ku temu powody (widocznie stan szczątków Tupolewa jest niespotykany przy tego typu katastrofach).