RAF napisał(a):

A ja bym Cie jednak prosil abys nie konczyl dyskusji ale ustosunkowal sie do ponizszych zdjec:
http://www.google.com/search?tbm=isc...po%20zderzeniu
w szczegolnosci:
czwarte od lewej w 2 rzedzie ( szczegolnosci)
drugie od prawej w pierwszym rzedzie
pierwsze od lewej w 2 rzedzie
Teraz mam pytanie do wszystkich tych ktorzy wykluczaja zderzenie z brzoza jako przyczyne wypadku. Jak to jest mozliwe ze samolot (statek powietrzny) wyglada tak do zderzeniu z ptakiem? Nie cialym stalym jakim jest brzoza ale z organizmem zywym (nie duzych rozmiarow). Idac tropem Macierewicza i Biniendy te ptaki powinny zostac przeciete na pol, idac tokiem myslenia Macierewicza ptak ktory wpada w silnik powinien zostac zmielony - a tymczasem powoduje awarie silnika!!
Umiecie to wyjasnic?
Teraz, zakladajac ze powyzsze zdjecia nie zostaly sfabrykowane przez zadne tajne sluzby prosilbym o wyjasnienie Ciebie, BBudowniczego, Drozda skad takie zniszczenie samolotow? Od ptaka ktory z racji tego ze jest organizmem zywym ma raczej slabsza budowe od brzozy (ktora notabebe jest jednym z najtwarszych drzew)?
|
Było tu już pisane tysiąc razy.
Czym innym jest uszkodzenie pokrycia samolotu (będącego materiałem słabszym i pełniącego inną funkcję), a czym innym uszkodzenie konstrukcji nośnej samolotu (w przypadku Tu154 trzy nośne dźwigary z duraluminium). Na chłopski rozum - to tak jakbyś wrzucił zdjęcia uszkodzonej blachy i lakieru samochodu po zderzeniu ze słupkiem parkingowym jako dowód że słupek jest w stanie rozerwać auto na dwie części.
Natomiast jeżeli chodzi o brzozę ("notabene jedno z najtwardszych drzew" - kolejna mądrość dla lemingów):
- wytrzymałość na ścinanie brzozy wynosi 12 MPa
- wytrzymałość na ścinanie duraluminium wynosi 248 MPa
To są podstawy fizyki i wytrzymałości materiałów. Rozumiem że kolega się nigdy z takimi przedmiotami nie spotkał?
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"