martin_6 napisał(a):

|
No pewnie, ale przykładowo, jeśli ktoś jest członkiem komitetu poparcia jakiegoś kandydata na prezydenta, a potem w mediach wypowiada się o tym kandydacie pochlebnie, to ciężko traktować ten głos jako rzetelną ocenę. Tu sytuacja analogiczna. Gość się zaangażował, więc musi się liczyć, że wszyscy będą brali poprawkę na jego opinie.
|
Chłopie, ale NAUKOWCY,, a zwłaszcza prof zwyczajni, pełniący ważne funkcję na jednych z najlepszych Polskich uczelni,nie ryzykowali by swojego autorytetu by poprzeć jakieś oderwane od rzeczywistości badania czy tezy.Skoro z tymi badaniami Binięndy zgadzali się wPasadenie na międzynarodowym kongresie z dziedziny katastrof lotniczych , na UW przy spotkaniu warszawskich naukowców i teraz kolejno na UJ,AGH,PK, to znaczy, że jest coś zwyczajnie na rzeczy.Nikt nie podważył zdania Biniendy.Jak myślisz dlaczego?Każdy jest "moherem","Pisuarem", "Katolem" .Nie zauważyłeś jaką nomenklaturę ostatnio stosują "wykształceni z wielkich ośrodków"?Coś jakby ostatnio bieguny się zamieniły.