yarow napisał(a):

czytałem te książke i musze przyznac że wersja jaką opisuje czyli sprowadzenia samolotu na zapasowe lotnisko a na Siewiernym podpalenie jakiegoś gruzu ma sens,to by tłumaczyło że telefon Prezydenta był już 5 minut po oficjlanym czasie katatsrofy używany.Także zamordowany śp Eugeniusz Wróbel członek komisji Millera twierdził że to nie jest wrak naszego tu-154 o numerze bocznym 101.Chociaż do jego koncepcji nie pasują mi te strzały na filmie 1"24 oraz słowa jakie tam padają.Także technicznie wersja jak On to nazywa maskirówki wydaje mi sie technicznie skomplikowana ,pozatym przy takiej akcji potrzeba ogromną ilośc osób