X-Ray napisał(a):

Przypominanie zwycięstwa z Barcelona mnie osobiście śmieszy, nie dość że ta Barcelona to nijak nie można było porównać do tej obecnej to jeszcze mieli zaliczkę 4-0 i nawet nie zagrali na pół gwizdka ale na 1/3 gwizdka. Oczywiście pojedyncze spotkania możemy znaleźć zarówno te dobre jak i złe. Ale porażka z Levatywa to dla mnie nie jest porażka, to dla mnie tragedia. I wygrana z Barceloną czy dobry mecz z Tottenhamem - ale zarówno jedno jak i drugie nie dało awansu, mi osobiście tego nie wynagrodzą.
Jeśli Bednarz to pamiętajcie szukanie bramkarza dla nas, Stan zrobił to w chwili. Co więcej nie zapłaciliśmy ani grosza za na prawdę dobrego bramkarza jak na nasze warunki.
|
Tylko, że ta Barcelona wygrała wtedy ligę mistrzów przegrywając później tylko jeden mecz w grupie...obiektywizmu tutaj co po niektórzy nie mają za grosz.
Przypomnijcie sobie wszyscy jaki mieliśmy skład, gdy Bednarz do nas przychodził a co zostało po jego odejściu. Teraz niestety szykuję się powtórka z rozrywki, co przy obecnych zawodnikach jest nie do wyobrażenia.