lorddavy napisał(a):

Niestety wielu nie może zrozumieć, że ściągnięty zawodnik zagraniczny musi posiadać większe umiejętności niż zawodnik krajowy. Tak to działa w całej Europie Zachodniej. Dlatego taki zawodnik dostaje z reguły większą pensję. U nas te proporcje są postawione na głowie. Polityka Basałaja i mniejszym stopniu Valcxa doprowadziła do sytuacji w jakiej się znajdujemy - solidnych obcokrajowców posiadamy tylko 4 - Melikson, Jovanovic, Iliev i Pareiko. Reszta to wypożyczenia albo fatalnie przepłacone transferowe buble. Do tego atmosfera w szatni przypomina piknik i kółko wzajemnej adoracji.
Przyjście Probierza w tej sytuacji może chociaż zmienić sytuację w szatni. Jakieś rezerwy dla jednego czy dwóch gwiazdorów by trochę okiełznały to rozpuszczone towarzystwo nie mające pojęcia w jakim klubie się znajduje. Na więcej nie ma co liczyć, sezon i tak jest stracony, szczytem marzeń będą puchary.
|
Ale ja, Ty to rozumiemy. Taki Markus nie, bo mu się wydaje, że jeśli sprowadzi się obcokrajowca, to z reguły jest lepszy niż Polak, a tak bardzo często nie jest. Pomijając dawne wynalazki, skupię się na tych z obecnej kadry: Bunoza, Jovanić, Paljić, Kirm, Genkow, Nunez, Lamey, Jirsak, Biton. Mnie chodzi o kupno dobrych piłkarzy. Skoro taki Kirm, czy inny Genkow są słabi, to czemu mam ich nie krytykować? Skoro ich Polscy poprzednicy byli lepsi (mimo iż Brożków, czy Zieńczuka często krytykowałem za słabą grę, ale byli lepsi od tych, którzy teraz są). Jeśli wywaliło się Baszczyńskiego, Głowackiego, Brożków, Zieńczuka, Kosowskiego, bo nie chciano dać im podwyżek, to czemu sprowadzono gorszych piłkarzy, ale z większymi kontraktami i niektórych za spore pieniądze. Tego za cholerę tyle miesięcy nie mogę zrozumieć. Tej całej polityki przepłacania za wynalazki zagraniczne. Trzeba wrócić do hierarchii 16-8, a nie 8-16. Kilka sporych Polskich talentów nam uciekło ( np.: Lewandowski, Wojtek Pawłowski).