wislak68 napisał(a):

"choć osobiście wydaję mi się, że skrzydło sobie chwilę "podyndało", zanim odpadło całkiem - co by wyjaśniało odległość między jego położeniem, a miejscem zderzenia."
"Zapominasz o tym, że Oni cały czas próbowali poderwać ten samolot. Wiec prawdopodobnie obrót nie nastąpił w okół osi lotu, ale tak jakby obrócił się przez ogon. Gdzie Ogon był najniższym punktem obrotu, a dziób był w górze."
Skoro koncepcja jest autorska to wyjaśnij mi proszę czy między tymi dwoma zdaniami nie ma przypadkiem sprzeczności. Moim zdaniem jeśli samolot obraca sie "przez ogon" to trudno tłumaczyć że skrzydło zostało znalezione dalej bo "dyndało". Chyba że coś źle rozumiem.
|
Nie jestem profesorem aerodynamiki, toteż mogą byś sprzeczności

Ale wg. mnie tutaj ich nie ma... Już samo "dyndanie" zachwiało na tyle siłami, że samolot mógł się obrócić. Co więcej umiejscowienie skrzydła (po prawej stronie od osi lotu), przypomne - lewego skrzydła. Tylko to potwierdza. Samolot z naderwanym skrzydłem się obrócił, tam skrzydło odpadło całkiem - dlatego jest po prawej stronie, a następnie z wielkim impetem uderzył dachem w ziemię.