rafkur napisał(a):

Z czystej ciekawości chciałbym wiedzieć czym kierują się osoby które mówią, że lubią Real. O tzw "kibicach" Realu nie wspominam bo absurdem jest dla mnie określanie siebie jako kibica drużyny z drugiego końca Europy.
Real na dzień dzisiejszy jest zbieraniną dobrych aczkolwiek albo spedalałych jak Krystyna albo upośledzonych psychicznie jak chociażby Pepe zawodników z dodatkiem paru dobrych i normalnych. Na dzień dzisiejszy jedynym grajkiem którego można w tym klubie szanować jest bramkarz. Reszta ma jakiś feler.
Ok, jako zespól są mocni. W sam raz na większość czołówki europejskiej. Natomiast jako ewentualni idole są bardzo słabi. Ciężko podchodzić do nich bez antypatii.
Do tego dochodzi trener psychopata.
Dodając do tego ich zbiorowy kompleks Barcelony wychodzi bardzo żenująca mieszanka. Tak oglądam te ich kolejne mecze i właściwie jedno się u mnie zmienia. Coraz bardziej jestem tym zażenowany. Dwie drużyny dzieli na boisku różnica klasy ale po za boiskiem to już są chyba lata świetlne.
Ciężko jest mi zrozumieć fascynację dzisiejszym Realem.
|
Real to kawał historii w futbolu. Zarówno sukcesy tego klubu i (do niedawna) gra zachwycały kibiców na całym świecie i przyniosły mu rzesze sympatyków. Z tęsknotą wspominam lata 2001 - 2003 z Vincente del Bosque na ławce trenerskiej. Real grał wtedy futbol nowoczesny, efektowny i skuteczny. Już wtedy dał znać o sobie talent Casillasa, R. Carlos i Hierro byli filarami obrony, fantastyczna druga linia Realu - z Figo, Zidanem i Makelele oraz Ronaldo i Raul w szczycie formy.
Dzisiaj rzeczywiście - Barca góruje zarówno na boisku, jak i w otoczce pozasportowej. Ale irytujące są te symulki z obu stron - to nikomu nie służy. Myślę, że Barca góruje, bo ma w składzie trzech geniuszy - Messiego, Iniestę i Xaviego. A w Realu - nie ma takich zawodników. Higuain mógłby czyścić buty Raulowi, Oezil - Zidane'owi, a Ramos nie jest podporą obrony jak Hierro. Cristiano to świetny piłkarz, ale gra dobrze tylko wtedy, cały zespół jest w formie. Do tego co napisałem wyżej, dochodzi fakt, że niektórzy piłkarze Realu nie umieją przegrywać z honorem (np. Pepe i Ramos). To rzeczywiście odpychające i nie przystoi piłkarzom tego klubu. Fascynacja już minęła, ale sympatia i sentyment do "Królewskich" pozostał.
Mimo wszystko są w stanie wygrać z każdym zespołem - ale nie z Barcą. Jeszcze nie teraz. Mourinho nie do końca pasuje do tego klubu. Joachim Loew to wg mnie idealny kandydat na szkoleniowca Realu.