
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Guest
|
#1
|
|
Moim zdaniem:
W porównaniu do poprzednich kliku lat - wreszcie zrobiliśmy jakiś postęp - MP, awans do grupy LE, wyjście z grupy = 1/16 LE, oby coś jeszcze. Logicznym kolejnym krokiem w rozwoju byłoby zdobycie kolejnego MP, jakieś wzmocnienie i znów walka o LM - bogatsi o doświadczenia 2011 i z mocniejszym składem. Niestety okazało się, że nie mamy w miarę równej kadry i kontuzje najważniejszych grajków bardzo odbiły się na wynikach w lidze. Szanse na MP 2012 są minimalne. Co będzie dalej - jak znacie dobrą wróżkę to idźcie ją zapytać. Czy będzie MP? Czy chociaż wejdziemy do pucharów? Czy będzie Smuda (nieeeeeeeeeee)? Czy Stan zostanie/odejdzie (nieeeeeeee)? Choć w parze z ew.Smudą to niezbyt go widzę... Ile w lecie będzie pieniędzy na przedłużenia kontraktów/wykup wypożyczonych/nowych grajków? Jak zawsze nic nie wiadomo co nienajlepiej wróży. Czy tak wygląda rozwój klubu? O akademii i szkoleniu nawet nie wspominam bo ch.j mnie trafia jak o tym pomyślę. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków
Offline |
#2
|
Nie wiem co chodzi po głowie Cleberowi. Pewnie tam pójdzie,bo nie po to z Brazylii tu przyjechał aby zatrzymać się w rozwoju. Niemniej gdy tak pomyślę, że mógłbym załapać się do pierwszego zespołu, później podpisać kontrakt taki jak Garguła na przykład, grać sobie co dwa lata w LE. To czy znowu PSV jest takim łakomym kąskiem? W PSV nie dość, że konkurencja gigantyczna a co za tym idzie nie ma gwarancji gry, a jak nie grasz to zarobki też nie są jakieś kosmiczne. Więc przy mniejszym stresie można na nowoczesnych stadionach przy najlepszych kibicach w Europie, za całkiem miłą kasę być bożyszczem tlumów. Jak tak postawimy sprawę to nie jesteśmy na przegranej pozycji. Taki Sobolewski całe życie w Polsce i jakoś sobie nie krzywduje. ![]()
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|
|
|
|
Guest
|
#3
|
Dostawać wpierd.. od Levadii i Karabachu itp., a rozwalić Litex, Fulham, Twente (mniejsza o motywację F i T) i Odense na wyjeździe i w kolejnym roku (tzn. "na wiosnę") być jeszcze w grze to to samo ![]() Oczywiście że to postęp - ktoś pomyślał, wymyślił jakąś pozytywną strategię i ona dała jakieś pozytywne rezultaty. W przeciwieństwie do strategii(?) typu rozwalamy Levadię z Łobodzińskim na prawej obronie albo awansujemy do LE z trzema nowymi obrońcami w "11" po stracie Głowy, Marcelo i Alvareza. Tylko pytanie - co teraz? Co dalej? Może już nie myśl tyle... Grać sobie co 2 lata w LE Lucas jest Brazylijczykiem, nie Polakiem. W Holandii nie będzie u siebie..., w Polsce też nie jest u siebie. Reszta to jakieś dziwne rozważania z pkt widzenia fanatyka Wisły. Tyle że jest jeszcze ze 20 punktów widzenia jak nie więcej. No i z tych 20 pkt widzenia nasza pozycja niestety nie jest zbyt silna. Co do Sobola... Jego ktoś chciał zagranicą?A jeśli Sobol jest gościem, który z jakichś powodów wolał siedzieć na d.pie w Polsce to czy każdy inny musi być koniecznie taki sam? Nie mówiąc o tym, że zaczął coś lepszego grać jak był w Groclinie, w wieku bodaj 27 lat - dla przypomnienia do Wisły trafił zimą 2004/2005 (ur. 1976). Żuraw, Franek, Szymek, Baszczu czy Głowa też tak ("nie krzywdowali sobie") długo myśleli. Dla Wisły bdb, dla Nich - jakby wyjechali np. te 3 lata wcześniej to kto wie - możeby zdobyli coś sportowo, nie tylko parę groszy więcej. Z kolei gdyby taki Kuba jeszcze dziś grał u nas to zapewne dostroiłby się do ogólnej przeciętności.
Ostatnio edytowane przez arti : 13.01.2012 o godz. 22:33.
|
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|