brzydki.brzydal napisał(a):

|
Panowie, ale nie zaprzeczycie chyba, ze po obu stronach "barykady" znalezli sie jacys kretyni, ktorzy chcieli robic zadyme?
|
Jasne, że tak. Dziwnym by było, gdyby wiedząc, że przyjeżdża niemiecka Antifa, ci "kretyni" zostaliby w domach i patrzyli w tv, jak Niemcy biją Polaków. Moim zdaniem, pokaz siły kibolstwa bardzo się wtedy przydał. Teraz niemiaszki będą wiedzieć, że skoro bawią się w bunty u siebie, gdzie są bezkarni i zawsze wszystko kończy się dobrze, to nie oznacza, że wszędzie ich zboczenia i chora filozofia będą tolerowane. A już na pewno nie będzie tolerowane wpajanie jej siłą i czynnie temu ludzie się przeciwstawią. Dla mnie "kretynami" nie byli ci, którzy chcieli zadymy, a tylko ci, którzy mieli na sobie symbole jak C18 (chociaż na żywo niczego takiego nie widziałem). No i oczywiście wszyscy ze strony "kolorowej poległej".
Poza tym, różnica polega na tym, że z naszej strony nikt nie .......i smutków o tym, że nie było ludzi w kominiarkach itd. Oczywistym jest, że organizatorzy Marszu nie mieli wpływu na to, kto się na niego stawi. W przeciwieństwie do lewaczków nikt "ludzi w kominiarkach" specjalnie nie zapraszał, ale teraz też nikt nie wypiera się, że byli. Kalisz mówi, że u nich ich nie było:
http://www.youtube.com/watch?v=xPlCqe6Jq-E
a Szczuka twierdzi, że byli, ale tylko dla ochrony, bo czuli się zagrożeni.
Ale to jest to, o czym już pisałem w poprzednich postach. Gubią się, kłamią prosto w oczy. Po prostu, pokazują, że ze zwykłą, ludzką godnością jest im kompletnie nie po drodze.