|
Wczoraj obejrząlem mecz Bilbao-Barcelona. To nie były derby, to nie był najważniejszy mecz dla żadnej z drużyn ale zobaczyłem tam walkę jakiej nie widziałem u nas. Barcelona, same gwiazdy, milionerzy a wczoraj walczyli na 101%, w deszczu, w błocie. Goście dawali z siebie wszystko żeby strzelić gola. U nas ktoś podbiegł szybciej, ktoś kopnąl na oślep...zero. To nie jest drużyna. Widziałem walkę u pojedynczych piłkarzy ale nei w drużynie. Gdzie byl pressing, przecież takie ....y co grają w po drugiej stronie nie powinny mieć chwili na przyjęcie piłki. Tak się powinno na nich wyjść. Cisnąć, pare fauli. Jazda na maxa. A my mamy za mało "serducha" i rozgrywającego co cały mecz żuje gumę...widac nie martwi się że ze zmęczenia zadlawi sie nią bo zmęcznie mu nie grozi.
|