Smok napisał(a):

|
karnego na Gargule NIE BYŁO - pokazała to dokładnie powtórka z kamery zabramkowej, gdzie widać było, jak obrońca Jagi najpierw szpicorem wybija piłkę, a dopiero potem wpada na jego nogę Garguła.
|
Ej, wszystko fajnie, tylko on nie dotknął piłki

Piłka była daleko za nim a Garguła obok niego gdy wchodził, dla mnie oczywisty karny.
Naprawdę mam nadzieję, że wydarzenia z końcówki meczu dadzą Maaskantowi do myślenia i przestaniemy bawić się w obronę bramki, a zaczniemy grać jak dawniej, ofensywnie. Para Genkow-Biton wygląda świetnie na papierze, wczoraj udowodniła to na boisku, nie wiem jak Maaskanta można lepiej przekonać.