
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2011
Offline |
#1
|
|
Maaskant przede wszystkim wygrał to spotkanie na tym, że na bokach obrony nie widzieliśmy Lameya i Diaza o czym pisałem. Dodatkowo brak Małeckiego, który w grze widzi jedynie swoje jaja sprawiła, że Wisła rozegrała to spotkanie bardziej zespołowo niż w poprzednich grach. Natomiast daleko idących wniosków by po tym wyniku nie wyciągał - skuteczność woła o pomstę do nieba a nasz przeciwnik wyraźnie zostawił nam zbyt wiele wolnego pola - takie spotkanie może już się nie powtórzyć (niestety). Garguła, Diaz - tym Panom powinniśmy zimą podziękować bez względnie podobnie z Genkovem jeżeli ten będzie grał jak gra a na ich miejsce sprowadzić lepszych zawodników z tym, że po letnim okienku byłbym pesymistą bowiem z zakładanych transferów (przygotowywanych) wypalił jedynie Iliev.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Skąd: Staszów
Offline |
#2
|
Ja to nie wiem co Wy macie do Lameya. W pucharach to może nie błyszczał ale na naszą ligę to on nie jest złym zawodnikiem. Co do meczu to mam takie odczucie, że to Lech był bardzo słaby, a nie Wisła taka silna. Co nie zmienia faktu, że zagraliśmy naprawdę dobry mecz i żałować tylko, że skończyło się na 1:0 bo mogło być spokojnie więcej. Kirm jest mistrzem w strzelaniu poprzeczek i słupków, to jest pewne ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#3
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#4
|
|
Dobrze się oglądało ten mecz. Dużo emocji, trochę ciekawych akcji, no i dobry wynik.
Nie zgodzę się jednak z opiniami, że Genkova trzeba koniecznie usadzić na ławce. Na razie mamy Bitona, któremu wychodzi prawie wszystko, ale nie możemy dopuścić, żebyśmy opierali tylko na nim naszą grę... Genkovowi jak już się wyleczy trzeba dawać szanse, żeby facet doszedł do formy, bo jeśli, nie daj boże, Dudu się zablokuje to na ogrywanie Tsvetana będzie za późno. Druga rzecz to nie wiem jakim cudem Garguła zaliczył taki regres... zrozumiałbym jeśli chodzi o wydolność, czy strach przed agresywniejszą grą po kontuzji, ale ten facet nawet nie ma dobrych pomysłów na zagrania, nie mówiąc już o ich wykonaniu... Kirm powinien sobie odbyć trening strzelecki, bo facet potrafi się odnaleźć tam, gdzie powinien (za co należy mu się plus), ale wykończenie jest póki co tragiczne... może jak już trafi to będzie lepiej Jovanovic i Nunez - super, ale to chyba każdy zauważył. PS Dragan to profesor przy Diazie... PPS Skończmy już debatować o Małym. Dostał karę, bo się mu należało. Potrafimy wygrać bez niego - prawda. I na tym skończmy. Będzie następny mecz i oby Mały pokazał również swoją przydatność zespołowi. ![]()
suma inteligencji na planecie jest stała, liczba ludności wzrasta
|
|
|
|
Member
Od: 10.2006
Offline |
#5
|
|
Jovanović na Ligę Europy i najważniejsze mecze w lidze, a Lamey jako zmiennik na tych słabszych rywali ekstraklasowych. Ja to tak w widzę.
Dokładnie. W przypadku Diaza, to aż strach wystawiać go nawet na tych słabszych rywali. Widać, że Draganowi siedzenie na ławce nie odpowiada i daje z siebie wszystko. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2009
Offline |
#6
|
|
Po meczu nie spodziewałem się zbyt wiele - podszedłem do niego na zasadzie, że pewnie z Poznania wrócimy na tarczy, najwyżej uratujemy remis. Cóż, zdziwiłem się. Nie ma co dużo tutaj pisać, bo mecz widział każdy (a kto nie widział, ten pewnie zobaczy).
Natomiast bulwersuje mnie zachowania tych ludzi, którzy teraz muszą szalenie podkreślać, że wygraliśmy bez Małego. Mówicie, że jego postępowanie było ciosem dla Wisły, a z Waszym wszystko jest okej? Patryk dostał karę (czy zasłużona, czy nie - to kwestia nie do rozstrzygnięcia, gdyż każdy patrzy na to z odmiennej perspektywy) i na pewno łatwiej byłoby mu ją znieść, gdyby nie osoby, które nakręcają spiralę pt. "Małecki Wiśle niepotrzebny". Może nie zdajecie sobie sprawy, ale Wasze słowa niosą za sobą określone konsekwencje. Jakiś nieprzyjazny Wiśle redaktor którejś z gazet zerknie tutaj i wysmaruje artykuł o tym, że Małecki rzeczywiście jest tej Wiśle niepotrzebny, bo kibice (ja wiem, że nie kibice, ale on nie będzie wiedział) go nie chcą, a drużyna gra całkiem nieźle. Wiecie jak to wpłynie na Małego i atmosferę w drużynie? Mały to Mały - jest impulsywny, często bezmyślny, ale on nie potrzebuje grona osób na niego najeżdżających, tylko kogoś, kto obdarzy go wsparciem i pomoże sobie radzić z medialną presją, o, chociażby tak: "słuchaj, Patryk, to nie do końca tak, może nie powinieneś..." itp. Możecie mówić co chcecie, ale nie tacy ludzie jak on, gdy stawali w centrum uwagi, zachowywali się karygodnie lub po prostu śmiesznie. Dlatego - zastanówcie się nieco. ![]()
Nie uczyniłeś mnie garbatym
Dzięki Ci za to Panie |
|
|
|
Member
Od: 12.2010
Offline |
#7
|
|
Kirm zagrał naprawdę niezły mecz, choć chyba faktycznie za dużo kiedyś trenował trafiania w poprzeczkę, bo opanował to do perfekcji
No cóż snajperem nie będzie pewnie już nigdy, ale przydatny Wiśle jak najbardziej, choć niektórzy tu na forum co chwila chcą go wyrzucać z Wisły. Meczyk Wisła zagrała niezły ale prawda jest też taka, że Lech był słaby i uważałbym od popadania z tragizowania w euforię, a widzę że to tu modne. Gdyby Rudnev trafił to co zwykle trafia mogło być potem różnie. Co do oceny Bitona poczekajmy na spokojnie jedną rundę. Patryk może zobaczył wreszcie, że świat na nim się nie kończy i Wisła sobie radzi bez niego, ale mam nadzieję, że weźmie się do roboty i da nam jeszcze wiele radosnych chwil, bo Malecki też jest Wiśle potrzebny. Inna sprawa, że pewnie biorąc pod uwagę problemy z kontraktem plus wypowiedzi, Wisła go w zimie będzie chciała sprzedać. |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2004
Offline |
#8
|
On także nie mógł się wstrzelić, a jak zaczął to nie potrafil przestać...![]()
http://www.youtube.com/watch?v=vbTMz...layer_embedded Zaczyna się od piknika....
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#9
|
|
Biton daje radę i nie chodzi tu tylko o gole.Trza też wziąć pod uwagę że on tu jest od niedawna.Nie wiem czy będzie grał tak dobrze, byśmy go wykupili ale już wiem że to dobre wypożyczenie - szczególnie że Genkov cierpi na dokładnie ten sam wirus co Kirm czyli totalna psychiczna blokada jeśli chodzi o strzelanie goli
![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#10
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Skąd: Newski Prospekt
Offline |
#11
|
![]()
...And Justice For All
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2011
Offline |
#12
|
|
Biton i Nunez są jedynie zawodnikami wypożyczonymi z uwagi na fakt, że rozmowy z zawodnikami, których chcieliśmy pozyskać się nie powiodły tzn. nie było kasy - Ci zawodnicy zostali sprowadzeni i jak na razie grają poprawnie.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2009
Skąd: UK/ Energy2000
Offline |
#13
|
|
Nuneza tak nie widać ale chłop robi kawał dobrej roboty , Biton dla mnie lis pola karnego , on musi miec podania , 4 bramki po 6 kolejkach to coś świadczy , Marko , gdzie są ci krytycy to mówili podczas przygotowań że się nie nadaje ? On gra b.dobrze , przypomina mi troche Piszczka.
To jest piłka jaką Wisła ma grać , oczywiście jest dużo do poprawy , np: ruch bez piłki , szybsze kontry , więcej pomysłu na rozegranie akcji , wczoraj mi brakowało prostopadłych podań do napastnika. Co do Nuneza jeszcze , mi się wydaje że on potrafi ciągnąc grę do przodu , tylko chyba Maaskant mu na to zbytnio nie pozwala. ![]() "JEDNA WIARA JEDEN KLUB WISŁA KRAKÓW AŻ PO GRÓB"
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2005
Offline |
#14
|
|
Dobry, szybki, otwarty mecz.
Świetnie się takie ogląda. Kapitalny mecz Małeckiego. Mam nadzieję, że w meczu z GKS da tyle samo drużynie, co w ostatnim spotkaniu z tą drużyną przy Reymonta. |
|
|
|
Koneser
Od: 07.2009
Skąd: Wschód
Offline |
#15
|
|
Widzę, że z Kirma przerzucili się niektórzy na Małego. Szkoda, że nie chodzi o wsparcie tylko "jazdę" po Patryku.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2010
Skąd: Kraków
Offline |
#16
|
|
A dlaczego mamy go niby wspierać? Co taki biedny jest, bo go zarząd zawiesił i zabronił wypowiadać się w mediach?
Kibice jadą po nim, bo mają powód - KIBICÓW SWOJEGO KLUBU wysłał na drugą stronę błoń... Ja już zadufanego w sobie Małeckiego nie chcę oglądąć w Wiśle - gość myśli, że jest piłkarskim bogiem i może mówić i robić co chce. Utożsamia się z naszym klubem tak samo jak utożsamiał się m.in Błaszczykowski tyle, że mentalnie i piłkarsko Mały Kubie do pięt nie dorasta... |
|
|
|
Koneser
Od: 07.2009
Skąd: Wschód
Offline |
#17
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#18
|
|
|
|
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22
Offline |
#19
|
|
Chciałbym zwrócić uwagę na jeden mały szczegół, być może już to ktoś zauważył - mianowicie wczoraj podobało mi się jak operowaliśmy piłką, widać że był pomysł na grę. Szybka wymiana podań w środkowej strefie boiska, jeden góra dwa kontakty i podanie do partnera.
Plus za wczoraj na pewno dla Ivicy Ilieva zagrał bardzo dobre spotkanie, często szarpał na bokach pomoc, stwarzał zagrożenie pod bramką rywala, podobnie jak Kirm - co było dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Pochwały także dla Jovanovicia oraz Nuneza. Minus dla Łukasza Garguły - wczoraj jego gra mnie nie przekonała, za dużo start, niedokładnych podań jak na środkowego pomocnika. Stałe fragmenty gry w szczególności rzuty rożne, mam nadzieję że w końcu wrócimy do wykonywania tego elementu w sposób właściwy - wystarczy podać przykład z pierwszej połowy, gdzie normalnie wykonany rzut rożny sprawił duże kłopoty obronie Lecha, strzelał bodaj Biton. Nasza obrona to jeszcze nie tragedia ale jest z nią źle, popełniamy zbyt proste błędy w pierwszych 15 minutach Lech miał parę 100 procentowych sytuacji i tylko dzięki szczęściu i intuicji naszego bramkarza (kolejny dobry mecz Sergieja) nie przegrywaliśmy. Kolejna uwaga to nasza kiepska skuteczność, co może martwić ( wczoraj za pewne trochę mniej niż zwykle, bo w końcu wygraliśmy) znowu stwarzamy sobie multum sytuacji podbramkowych i w decydującej fazie nie ma komu tego zakończyć bramką, to element nad którym trzeba popracować, bo w meczach w europejskich pucharach nie będziemy mieli znając życie tyle sytuacji co wczoraj, a chcąc walczyć o zwycięstwo trzeba wykorzystywać każdą nadarzająca się okazję do zdobycia bramki. Taką grę przyjemnie się ogląda, jednak nie popadam w huraoptymizm, bo zastanawia mnie jedno czy Wisła była wczoraj tak dobra i wróciła na właściwe tory, czy może Lech był taki słaby, bo oprócz pierwszego kwadransa, jakoś specjalnie nam nie zagroził i nie przeszkadzał zbytnio w rozegraniu akcji ( duża dziura pomiędzy pomocą a obroną, dała nam możliwość zdominowania środka i dochodzenia do sytuacji strzeleckich) ![]() W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
Kraków, 9 marca 2012. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#20
|
Zwracam na to uwagę nie po to, żeby szukać dziury w całym, ale, żeby troszkę ostudzić emocje, bo nie chcę znowu przeżywać fazy zwalniania Roberta, narzekań na Wisłę, która nie jest w stanie spełnić wyśrubowanych oczekiwań itp. Wyznacznikiem jakości naszej gry ofensywnej będą starcia z murarzami, a nie mecze takie, jak wczorajsze, choć oczywiście to zwycięstwo trzeba docenić. |
|
|
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22
Offline |
#21
|
Dlatego właśnie napisałem w ostatnim akapicie o tym, że również nie popadam w huraoptymizm, oraz zwróciłem uwagę na to, że Lech zbytnio nam wczoraj nie przeszkadzał w konstruowaniu akcji ![]() ![]() W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
Kraków, 9 marca 2012. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#22
|
A tak - była wymiana ciosów, jakby oni nas w pierwszym kwadransie ukąsili, to też różnie mogłoby się zakończyć. Myślę, że uratowała nas kontuzja Genkova. Czemu Biton nie jest pierwszym napastnikiem, mimo że strzelił w lidze pięć z pięciu ( To był BARDZO ważny mecz, zwycięstwo uspokoi na razie atmosferę wokół trenera i pozwoli zachować bliski kontakt z czołówką. Tyle, że mistrzostwo będziemy zdobywać meczami z ŁKS-em, Podbeskidziem etc. Już teraz widać, że pod koniec sezonu tabela może być równie płaska jak w poprzednim. Musimy zdobywać punkty ze słabeuszami, bo akurat z ligowymi potentatami mamy jak na razie świetny bilans (cztery punkty w dwóch meczach wyjazdowych). Meczu nie oglądałem w piątek, bo nie mogłem. Szkoda, ale liczę, ze to nie ostatni powód do radości w tym sezonie ![]()
Ostatnio edytowane przez wolfy : 11.09.2011 o godz. 19:31.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: że znowu
Offline |
#23
|
Ale co zwróciło moją uwagę, jak prześledzimy wiele spotkań na przestrzeni roku to nawet w momencie kiedy wychodziliśmy na prowadzenie mieliśmy problemy aby zdominować przeciwnika. Nie raz brakowało takiego parcia na bramkę chęci strzelenia kolejnej bramki. Prowadzimy a więc przede wszystkim spokojnie z tyłu i atak 3-4 zawodnikami. Wczoraj było inaczej, widać było że mają wielką ochotę na kolejne bramki i pomysł jak przeprowadzić atak. Wiadomo że Lech dał sporo miejsca ale nasi chcieli to wykorzystać a trzeba wziąć pod uwagę że graliśmy na wyjeździe. Więc można było zakładać że po objęciu prowadzenia cofniemy się i zaczniemy grać z kontry a było odwrotnie. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Tarnów
Offline |
#24
|
Cieszę się na pewno z powrotu do formy Kirma i Meleksa. Co do Bitona: uważam że jest gorszym zawodnikiem niż Genkov ale wychodzi na to że aktualnie jedynym zdrowym. O ile w poprzednich meczach grał moim zdaniem kiepsko o tyle z Lechem zauważyłem postęp, zwłaszcza jeśli chodzi o wychodzenie na pozycje. Co ciekawe nie dostawał w tych sytuacjach podań jakby pomocnicy do końca nie ufali mu ... Jedną rzecz chciałbym podkreślić: zmęczenie Wiślaków pod koniec meczu ... widać że grali na maksa. Szacunek. ![]()
"W życiu trzeba mieć pasję.... u mnie trafiło na piłkę " - Grantar kibic piknikowy.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#25
|
|
Nie ma co tworzyć problemów
Lech zagrał na swoim aktualnym poziomie czyli średnio a może inaczej.Pomimo fatalnego początku, nie przestraszyliśmy się i zaczęliśmy grać bardzo twardo, czym zdominowaliśmy środek gry - a że Kuchenki chciały grać a nie bronić się całą drużyną , to nasze ataki były o wiele bardziej efektywne niż gdy gramy z drużynami które bronią się całym zespołem.Mnie jednak martwi te ostatnie 20 minut - co prawda zagraliśmy perfekcyjnie w defensywie ale jednak nie powinniśmy aż tak oddawać pola, szczególnie że za tym nie szły żadne kontry.To już była gra tylko o utrzymanie wyniku - rozpoczęta zdecydowanie za wcześnie. Pocieszające jest to że mimo iż gramy przeciętnie to porządkujemy sprawy.Po dwóch latach kompromitacji pucharowych , potrafiliśmy awansować do grupy LE , wcześniej doprowadziliśmy do normalności wyniki derbowe, ogrywamy Amike i u nas i w Poznaniu - co nie udawało się przez lata. no ale jak już ktoś napisał - mistrza zdobywa się wygranymi z tzw tłem ligowym - One pewnie będą trudniejsze niż ten mecz w Poznaniu ale wypadało by je wygrać. ![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22
Offline |
#26
|
|
Panowie koniec!
To nie jest temat z Patrykiem Małeckim w roli głównej! Ile można o nim czytać jeden temat już o tym był, później rozwalony temat z piłkarzami bo Patryk Małecki jest na każdej stronie, długo jeszcze tak w każdym temacie będziemy się kłócić ? STOP! To jest temat meczowy Lech Poznań - Wisła Kraków [ 6 kolejka ] a nie temat Patryk Małecki tu i tam, czyli gdzie nie wejdziesz na forum to co drugie zdanie Patryk to, Patryk tamto. ![]() W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
Kraków, 9 marca 2012. ![]() |
|
|
|
Junior Member
Od: 09.2008
Offline |
#27
|
|
|
Member
Od: 07.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#28
|
|
Wczorajszy występ, to krok w ta stronę o jaka na m chodzi od dłuższego czasu, to Wisła atakuje, to Wisła straszy, to Wisły się boją, a nie na odwrót.
Nie wiem, na dziś nie jestem przekonany czy przegrana z APOELem, polegała na naszej gorszej drużynie czy taktyce, raczej skłaniam się do tej drugiej tezy. Nie wiem czy 1-2 miesiące to wystarczający okres do wystawiania ocen. Już pisałem kiedyś, że ja podsumuje cała rundę i wtedy po meczach w naszej lidze i LE, przyjdzie pora na ocene całości pracy, tak trenera jak i zawodników. Brawo za mecz, brawo za zmianę taktyki (w każdym razie przez większą część meczu), brawo za 3 pkt. ![]()
Pozdrawiam.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#29
|
|
Brawo wreszcie można być zadowolonym z postawy drużyny.
Mam nadzieję że Maaskant będzie nakazywał grać wysoko i nie oddamy już nigdy pola przeciwnikowi dobrowolnie by ten bił w nas jak w bęben jak to było w pucharach na wyjazdach. PS.Nie wiem czy też ktoś zauważył również ten problem mentalny u nas że po golu zazynamy grać dużo lepiej jakby ciśnienie z nich schodziło i zdenerwowanie. ![]()
.
. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2009
Skąd: UK/ Energy2000
Offline |
#30
|
|
Jest jeszcze jeden problem , pierwsze 20 min Wisła śpi ! Obrona się gubi , zaczyna sie wybijanie piłki na pałę , strasznie mnie to irytuje.
![]() "JEDNA WIARA JEDEN KLUB WISŁA KRAKÓW AŻ PO GRÓB"
![]() |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|