Heero napisał(a):

|
To jest naprawdę żenujące - wspominany faul Chaveza był określany jako "brutalne wejście", a chamstwo scyzora to "ostra gra"... widać ewidentnie na powtórkach, że ten cały Lisowski patrzy się, gdzie leży Czekaj i wpada w niego. Brak zawieszenia dla tego brutala jest jednak niestety prawdopodobny, bo wielce nam panujący WD PZPN powie, że sędzia widział to zdarzenie i uznał je za przypadkowe...
|
A ja odnoszę wrażenie, że to był jednak przypadek. Zwróć uwagę na reakcję Lisowskiego - od razu podnosi ręce, podchodzi do Czekaja, sędziego, wydaje sie, że przeprasza. Nawet Wiślacy nie plują sie do niego (a potrafią

), tak jakby zauważyli brak umyślności w zagraniu i natychmiastową skruchę gracza Korony.
Dla mnie podobny kaliber do faulu Chaveza - niefortunny wypadek.