River napisał(a):

|
Za duzo ubarwia nasza gre w komentarzach podczas gdy boisko mowi troche co innego. Zeby byla jasnosc, jestem zwolennikiem Maaskanta ale niektore komentarze, ze zagralismy dobry mecz, kiedy bylo w .... przecietnie sa lekko irytujace. No chyba, ze mowiac o dobrym meczu ma na mysli realizowanie zalozen taktycznych.
|
Hmm... to chyba czysta dyplomacja z jego strony, w mediach trochę upiększa rzeczywistość, bo media to nie najlepsze miejsce na wskazywanie przez trenera tych co grali słabo - mam nadzieję, że w szatni naszych graczy op*****lił za mecz grany na stojąco. Rozumiem Litex w środę, ale mogli z pół godzinki pobiegać i zmusić Widzew do defensywy.
River napisał(a):

|
Kolejna rzecz. I to mnie niepokoi najbardziej. Maaskant jest trenerem od roku. Przez ten rok zespol praktycznie nie wskoczyl na wyzszy poziom jesli chodzi o atrakcyjnosc w grze, plynnosc itp. Poza slynnym 4:0 z Legia i drugiej polowce z Lechia (5:2) praktycznie zaden mecz Wisly nie rzucil na kolana jesli chodzi o nasza gre. Byc moze juz tak zawsze bedziemy grac i o atrakcyjnosci trzeba zapomniec bo liczyc sie beda tylko wyniki. Jesli tak to jakosc to przezyje.
|
Po głębszym przemyśleniu masz rację, w innym temacie byłem za przedłużeniem kontraktu Maaskanta, ale teraz wcale nie jestem tego pewien, bo nawet w kwalif. LM mamy dużo szczęścia (samobój Skonto, mecz w Łoweczu). Zobaczymy, może się powoli rozkręcą.
River napisał(a):

Bunoza - odkad on trafil do Wisly do dzis zadaje sobie pytanie: jakim ....a cudem ktos tak slaby/beznadziejny/tragiczny/dramatyczny/niemyslacy/chaotyczny itd mogl trafic do Wisly? Jakim cudem on sie znalazl w Wisle?!?! !? Jop to przy nim profesor i mistrz defensywny. Kiedy Bunoza jest na boisku to ja drze o wynik.
|
Bunoza nie sprawdził się w 2. lidze austriackiej, więc fajerwerków się po nim nie spodziewam.