brak sukcesu sportowego - winni kibole... Kuuurrrrwwaaa co się w tym kraju porobiło

Ludzie zrozumcie... jak ktoś nie chce prowadzić dpingu, to dlaczego ktoś ma kogos do tego zmuszać? Teraz atmosfera w Polsce przybiera taki układ zabawy, więc ludzie w taki sposób wyrażają swoje oddanie klubowi

Nie kumacie? Powiedzmy sobie szczerze, nikomu nie chce się już dopingować, ani w to angażować, bo potem wpadna Ci o 6 rano na chate z ABW dzieci i żony położą bo ktoś sobie krzyknie ....a, albo z zimna sobie zasłoni twarz... panowie, doping nie jest dla piłkarzy, jak nie potrafią grać to im to nic nie pomoże. Barcelona gra bez dopingu i jakoś żyją

A miłość i wierność klubowi nie wyraża sie tylko dopingiem i chodzeniem na mecze. Można siedzieć cicho i kochać klub? Można być w Londynie na Emigracji i kochać? Czy niejest się już wiernym kibicem?