Cytat:
|
Widzę, że niektórzy wierzą w tę formę protestu. OK. Ja uważam, że jest nietrafiona. Mimo wszystko, szczerze życzę powodzenia.
|
Ja znam lepsza forme. Odciac klub od kasy, wogole nie kupowac karnetow i biletow, moze bojkot sponsorow kadry, bojkot GW, ogolnopolska manifestacja w Warszawie ale...
obecny protest jesli trwalby naprawde dlugo rowniez doprowadzi do nieprzychodzenia ludzi na mecze. Nic w tej Ekstraklasie nie przyciaga oprocz dopingu kibicow. To jest caly koloryt naszej pilki skopanej. Mecz bez dopingu to mecz towarzyski. Ludzie nie beda chcieli chodzic na mecze towarzyskie. A wracajac do sposobow ktore wymienilem wyzej pozostaje sobie zadac pytanie, czy stac nas na zbojkotowanie jakiegos produktu? Czy kibice w Polsce a PRZEDEWSZYSTKIM w Krakowie sa na tyle solidarni i oddani ideii zeby razem cos zrobic? Czy ogolopolska manifestacja nie skoncyzlaby sie demolka? Czy ludzie przestana chodzic na mecze bo ktos ich poprosi?
Nam sie nie chce o wlasny stadion walczyc, mysle ze SKWK sie boi zrobic jakiejs manifestacji bo po pierwsz emoglyby byc zamieszki a po drugie ile osob by wzielo w owej udzial? Ludzie nie chca niedopingowac 90 minut (Lech) a moze by im sie zachcialo cos bojkotowac albo isc na manifestacje. Najpierw realnie ocenmy swoje sily a pozniej piszmy o wyszukanych formach protestu. Oprocz Lecha i Legii i moze kilku mniejszych ekip ale tez zgranych to w tym kraju nikt nie zorganizuje czegos super. My sie powinnismy zaliczac do Lecha i Legii bo mamy ogrom kibicow, ale co z tego jak kazdy by chcial sobie sam zasady ustalac a ruszyc 4 litery na jakas durna sprawe hali czy stadionu, ruszyc 4 litery na jakis glupi mecz koszykarek/koszykarzy/futsalowcow to juz nie laska. Organizacyjnie nie istniejemy wiec jak mamy protestowac inaczej niz dopingiem? Kibice WIsly to w 99% rozbestwiona banda, tak czy nie?