0 22 napisał(a):

|
Zobaczymy. Moim zdaniem ciągłe narzekania komentatorów C+, felietony w największej sportowej gazecie, że bez dopingu jest kicha itp przynoszą skutek. Oczywiście nie wsród mitycznych rodzin, ale umówmy się - mamy je w dupie. Chodzi o reklamodawców. A w tej kolejce przyłączają się ekipy żużlowe.
|
Ale reklamodawcy nie mają ich w dupie

Dla postronnego widza, który na przykład nie interesuje się dopingiem i ogląda meczyk w telewizji różnicy wielkiej nie ma. Ot, ktoś sobie poklaszcze, ktoś coś krzyknie, piknik jak na baseballu w Stanach

Kolejna rzecz to czy pokładanie nadziei w reklamodawcach jest dobrym pomysłem. Zwróć uwagę, że pewnie znalazło by się paru, którzy do tej pory omijali futbol szerokim łukiem właśnie dlatego, że media kreowały mecz piłkarski jako miejsce niebezpieczne, gdzie dzieją się jakieś dantejskie sceny. Dlatego bilans tych którzy odejdą bo będą uważać że widowisko traci na obecnej sytuacji, a tych którzy przyjdą bo w końcu "robi się spokój" na stadionach wcale nie musi być negatywny.
Cytat:
|
Nie obiecam Ci kompletu, bo jak do tej pory bilety na mecz z Wami sprzedają się najgorzej ze wszystkich meczów hitowych.
|
Nie wiedziałem, dlatego zapytałem. Tylko jest jeszcze kwestia tego czy nie sprzedają się z powodu protestu czy obecnej formy sportowej Legii. Przecież protest nie polega na bojkocie, ale właśnie na tym żeby przyjść i nie dopingować
Cytat:
|
To samo było mówione za czasów naszego protestu. Owszem tydzień, miesiąc - to bez znaczenia. Co innego, gdy to trwa lata. Maraz niesamowity, jedna wielka żenada. To nie może nie popsuć wizerunku.
|
Mówiłem już że porównywanie z tamtym protestem jest bez sensu. Bo wtedy wielu w ogóle bojkotowało mecze i frekwencja spadła, jak również wizerunek klubu. To dla waszego przeciwnika czyli iti był problem i wymierne straty. Myślisz że obecny protest rusza w jakikolwiek sposób obecnego przeciwnika czyli rząd?