wolfy napisał(a):

Nie - w każdej odpowiednio dużej grupie znajdzie się paru pojebów. Zwykła statystyka. Napisałem zresztą o tym, ale jak się nie rozumie co się czyta...
Byłeś kiedyś na koncercie? To, że jest ochrona, ze nie wolno wnosić szklanych napojów etc nie znaczy, że organizatorzy uważają fanów zespołu X za zwyrodnialców - tylko kretyn może tak myśleć.
No właśnie...
Oldpara - odpowiedzialność zbiorowa to nie pusty frazes, tylko smutna rzeczywistość naszego kraju. W głębokim poważaniu mam czy Ty i Tobie podobni wierzą kibicom, bo to nie ma żadnego przełożenia na rzeczywistość obiektywną. Jeżeli ktoś bawi się w puste frazesy, to Ty.
Wytłumaczę Ci to tak prosto, jak to tylko możliwe: imprezy masowe muszą być organizowane tak, aby uniemożliwiać wszelkie ekscesy - czy to atak chuliganów na meczu, czy szturm napalonych nastolatek na koncercie Biebera. Tego nie dopilnowano, więc winę ponoszą organizatorzy. Walenie na oślep w kibiców, z których większość na meczu nawet nie była jest kompletnie absurdalna.
Możesz wierzyć sobie w Donka, ale takimi metodami Twój idol nic nie wskóra. Jeżeli ktoś wierzy, że wystarczy zamknąć stadiony i poszukujący silnych emocji przestaną się naparzać, to jest idiotą. Idiotą jest też każdy kto wierzy, że problem da się zlikwidować zaostrzaniem prawa. Liczy się nie surowość, a nieuchronność kary, a nasza policja zwyczajnie się ośmieszyła z tymi swoimi losowymi zatrzymaniami. Takie akcje są obliczone zrobienie wrażenia, że "coś się dzieje w sprawie", z naciskiem na "coś".
Kiedy ostatnio była zadyma na meczu Ekstraklasy? Tylko że tam stadiony i ochrona muszą spełniać wymogi.
|
A to w Bydgoszczy nie było ani ochrony, ani policji? Co w takim razie powinien zrobić organizator? Postawić kordon 10tys białych kasków wokół boiska?
Może spróbuj jeszcze raz zdefiniować problem. I odpowiedz mi na pytanie, czy chociażby nasz wczorajszy mecz był odpowiednio zabezpieczony? Czy gdyby grupa 50 osób na którymkolwiek sektorze nagle zapragnęła wbiec na boisko i przykładowo najebać Małkowi, to czy miałaby z tym problem? Chcemy powrotu 3-metrowych płotów zakończonych drutem kolczastym, czy stadionów przyjaznych kibicom?
Powtarzam, powodem zadymy w Bydgoszczy była żądza mocnych wrażeń grupy kilkudziesięciu idiotów, a nie organizacja meczu.