RAF napisał(a):

Mowisz o Gruzji? Litwie? Naprawde uwazasz ze ze pyl wulkaniczny byl powodem tego ze nikt nie dojechal na Wawel? Uwierz mi (choc to smutne) gdyby chcieli to by dojechali. Kazdy prezydent jest partyjny poniewaz majac za soba partie latwiej jest wygrac wybory. Ale jego wielkosc polega na tym ze potrafi sie wyswobodzic z wiezow i ograniczen partyjnych. Na tym polega wielkosc. Kaczynski jako profesor prawa dobrze wiedzial jakie prawa i mozliwosci daje urzad prezydenta. Kandydujac i zostajac nim przyjal na siebie wszelkie splendory jak i ograniczenia jakie niesie ze soba ten urzad. Jego osobise przekonania nie maja nic wspolnego. Jezeli chcial miec wydatny wplyw na Polske mogl startowac w wyborah do Sejmu, wygrac je i objac teke ministra spraw zagranicznych albo premiera. Natomiast jezeli podjal sie prezydentury to powinien tak pelnic ten urzad aby Trybunal Konstytucyjny nie musial go "prostowac".
I jeszcze chcialbym dodac ze ja sie nie godze na to ze wybieramy zyrandol. Takie sa realia. Taka jest Konstytucja. Ja tez jestem za tym aby byl sytem prezydencki (jak w USA naprzyklad) ale poki co mowimy o Polsce i ramy urzedow i wladzy wyznacza Konstytucja RP. Kaczynski ja znal, albo powinien ja znac. Tak czy siak, powinen ja respektowac.
|
Saakaszwili jechał przez pięć krajów żeby zdążyć i biegł Grodzką na Wawel. Dlatego masz racje ze jakby ktoś chciał to by dał radę. Ale nie wszyscy tyle zawdzięczali Lechowi Kaczyńskiemu co Gruzja i obecność na pogrzebie nie była dla nich sprawą honorową. Sam fakt wyrażenia chęci obecności dowodzi poważania, które miał na świecie Kaczyński. Czy pył wulkaniczny miał wpływ na problemy z komunikacją to się spytaj na lotniskach pasażerskich.
Czy się wyswobodził z więzów to oczywiście powie TVN

. Podaj przykład partyjnej decyzji Lecha Kaczyńskiego.
Trybunał nie jest nieomylny, moim zdaniem sprawy polityki zagranicznej zwłaszcza teraz kiedy podpisujemy umowy które respektować będą musiały przyszłe pokolenia Polaków powinny być uzgadniane jak najszerzej, a o konsultacji u Prezydenta to już nie ma co mówić. Dlatego czynienie zarzutu z chęci pilnowania spraw Polaków mimo niewystarczających umocowań prawnych to tak jakby czynić zarzut kapitanowi który wypatruje gór lodowych mimo, że ktoś zabrał mu lornetkę. Twierdząc że tylko zajmuje miejsce na mostku i przeszkadza, a pierwszy oficer jest absolutnie pewny, że żadnych gór nie będzie.
RAF napisał(a):

|
Sekunda, moment. Czy przypadkiem Kaczynscy nie byli czescia ruchu ktory popieral gruba kreske? Czy nie byli obecni przy Okraglym Stole? Widzisz, bo teraz to wyglada tak ze oni stali z boku, ostrzegali przed tym wszystkim a teraz maja prawo do tego aby negowac i oskarzac...
|
Odpowiedziałeś sobie dlaczego Jarek nie chodzi na posiedzenia RBN. Właśnie dlatego żeby za kilkanaście lat nikt mu nie imputował że ma z decyzjami przez RBN podjętymi cokolwiek wspólnego. A przez to jest odpowiedzialny za ich konsekwencje.