RAF napisał(a):

|
W moim przekonaniu zadna komisja miedzynarodowa nic by nie dala. Jezeli Rosjanie maja cos na sumieniu uzyliby kanalow dyplomatycznych aby nic nie wyszlo na jaw, a jezeli nie maja to prawda jest tylko jedna. Zastanawia mnie jedna rzecz: kto mialby byc w tej komisji: Niemiec, Amerykanin? czy wszyscy Ci ktorzy optuja za komisja miedzynarodowa nie zdaja sobie sprawy ze w sklad tej komisji musieliby wejsc ludzie ktorzy tez mogliby byc politycznie sterowani? Komisja, to nie jest cialo operujace poza polityka.
|
Muszę przyznać, że trochę racji jest w twojej wypowiedzi. Jak jedna uważasz, co Polska (rządzący nią wtedy ludzie) powinna zrobić 10 kwietnia ? Ciekaw jestem twojej opinii, jako osoby patrzącej na całą sytuację z troszkę innej perspektywy niż ja.
Faktem jest, że obecnie jesteśmy średnim państwem europejskim, które nie ma zbyt wiele do powiedzenie na arenie międzynarodowej. Od lat szukamy sobie na siłę sojuszników w mocarstwach, łudząc się tą przyjaźnią (pomijając czasy Kaczyńskiego i jego próby zdziałania czegoś w Europie Środkowej - nie od tego jest ten temat). Myślę jednak, że sam szum jaki istniałby podczas prac NATO mógłby nam sporo pomóc. Tymczasem świat właściwie nie pamięta, nie przejmuje się już naszymi problemami z Rosją.