Jagul napisał(a):

Świetnie Pareiko. Pokazał, że mecz w Bytomiu, to był wypadek przy pracy.
Bardzo dobry Genkov. Pod względem fizycznym + zdobyta bramka. Szkoda tej sytuacji sam na sam ale ważne, że się chłopak odblokował.
Małecki może i trochę słabiej ale chyba każdemu może się przytrafić słabsze spotkanie.
Podobała mi się gra obrońców. Mimo, że pod koniec meczu Jaga przycisnęła, to niewiele z tego wynikało.
Ogólnie mecz może bez fajerwerków ale potrafiliśmy wykorzystać błędy przeciwnika i zasłużenie zwyciężyliśmy.
|
Jagul, mnie się tam gra obrony w ogóle nie podobała i nie pojmuję zachwytów nad tą formacją. Zwłaszcza kiepsko zagrali Cikos i Chavez, który nawet w trybuny już nie wybija, tylko wali świece 10 metrów przed siebie albo pod nogi rywala.
Cikos nie zablokował dzisiaj chyba nawet jednego dośrodkowania, do tego karygodne błędy w ustawieniu. Nieco pewniej Jaliens i Paljic.
Nie jestem z natury pesymistą i narzekać nie lubię, ale powiem Wam jedno - od początku sezony gramy (z małymi wyjątkami) niezłą padakę i to, że mamy lidera to zasługa tego, że ani Legii, ani Lechowii ani Jadze do tytułu nijak się nie spieszy. I mam tylko nadzieję, że jak nam kiedyś fart się skończy, to nie ma nikogo na horyzoncie, kto by zaczął teraz seryjnie wygrywać.
Może to trochę ostre słowa, ale jestem wkurzony na piknikowy nastrój na wschodniej. Jak dzisiaj krzyknąłem do niższych rzędów, żeby lamusy wstały, do dostałem zjebkę, że się niegrzecznie wyrażam :/ A w piątek udało mi się z partyzanta wejść na Bułgarską i k...a 90 minut doping na stojąco na wszystkich trybunach. Troche jestem wkurzony, ale oczywiście wynik mnie bardzo cieszy.
I proszę powstrzymać się od sugestii, żebym się przerzucił...