Marszałek napisał(a):

|
Im bardziej wnikam w mecz z Arką i wczorajsze jaja, dochodzę do wniosku,że ta drużyna jest nieprzewidywalna tak naprawdę.
|
To nie jest kwestia nieprzewidywalności, wręcz przeciwnie. Jeśli jakikolwiek zespół gra bez ataku, w dodatku także bez agresywności w odbiorze piłki i niemrawo w grze bez niej, jest nie tylko PRZEWIDYWALNE ale i normalne, że będzie miał ogromne kłopoty nawet z teoretycznie dużo słabszym rywalem.
A taka była wczoraj Wisła. Znów, po raz kolejny przekonaliśmy się, że Żurawski i Rios to nie są napastnicy, na których można liczyć w ofensywie. Dlatego nieodpowiedzialną krótkowzrocznością nazywałem sprowadzenie w miejsce Brożka tylko jednego napastnika, który zresztą również może się nie sprawdzić. A wtedy, to jest koniec walki o mistrzostwo i puchary. Widać, jakie pojęcie o futbolu mają takie osoby jak Pablo84, Konrad, czy Bonawentura piszący, gdy Genkow nie będzie mógł grać, zastąpią go Żuraw i Rios. Nie należy słuchać chorych rojeń i wierzyć w nie.
Drugą złą i bardzo nieodpowiedzialną decyzją włodarzy Wisły było pozostawienie boków obrony w skandalicznie słabym stanie. Za to też wcześniej czy później gorzko zapłacimy, to jest też jak najbardziej PRZEWIDYWALNE, pozostaje tylko modlić się, że nastąpi to jak najpóźniej.
Mam też coraz mniej złudzeń odnośnie Garguły. To ma być zawodnik aspirujący do reprezentacji Polski? Wcale mnie już nie dziwi, że Maaskant znacznie częściej woli wpuścić Jirsaka, też słabiutkiego, ale nie aż tak.