Im bardziej wnikam w mecz z Arką i wczorajsze jaja, dochodzę do wniosku,że ta drużyna jest nieprzewidywalna tak naprawdę. Dokładniej mówiąc, nie wiemy jaki jest poziom sportowy tej ekipy. Równie dobrze może w rewanżu pojechać z Podbeskidziem jak i dostać baty. Przez laty było tak,że jednak poniżej pewnego poziomu nie spadaliśmy w kraju. A tu nagle Podbeskidzie wywozi pewny punkt.
Zauważcie,że jeszcze trzy lata temu każda ekipa jak przyjeżdżała na Reymonta to tylko z jednym zamiarem. Stracić jak najmniej a ich taktyka polegała na obronie. Dla picu dawali napastnika, z którego i tak nie mieli zamiaru skorzystać. A teraz zauważcie. Jakieś założenia taktyczne mają,realizują jakieś plany, w głowie się nie mieści.Bezczelność. A najgorsze jest to,że nie mamy środków póki co aby zaprowadzić stary dobry ład

. Psychologicznie nie jesteśmy dla nikogo koszmarem sennym. Dawniej Podbeskidzie po wygranej na Reymonta, przeprosiłoby, kajało by się wiedząc,że w rewanżu czeka ich srogie lanie.Wszak podrażnili zwierza. A teraz....jeszcze się odgrażają.
Ogryzek napisał(a):

Hej Marszałku,
Mieliśmy ich puknąć na luzie (zasada jednak działa) 
|
...i przynosi zaskakujące wyniki

czas skierować swe uczucia ku jakiemuś bukmacherowi
