SpoXsteR napisał(a):

tylko spytam, czy dlugo na tej teorii bedziesz jechal czy juz w nastepnym meczu sadzisz ze bedzie wizja Kasperczaka?
zapewne tak do pierwszego gola / wygranego meczu.. o Kasper zrobil swoje... tyle ze jest to kwiestia czasu, nawet pod opieka Majewskiego..
troszke obiektywizmu po prostu, bo wystarczyloby ze w 94 min Wisla strzelila i nie nawiazalbys zdania o Macku, tylko pisal ze nowa jakosc weszla po przyjsciu Kaspra..
teraz jest to na zasadzie ze chcialem zwolnienia Skorzy, a ze narazie zmian nie widac troszke mi glupio i najlepiej probowac zwalac wine na niego.. az do pierwszej bramki po czym bede mogl napisac ze Kasper to jest to
|
Nie przesadzaj, nikt rozsądnie myślący nie będzie po 2-3 meczach wychwalał Kaspra... Jakkolwiek drużyna by teraz nie grała - czy ślicznie i skutecznie czy też brzydko i bez bramek - jest to efekt przygotowania do sezonu przez Skorżę. W tym względzie musimy być konsekwentni. Wstępne efekty pracy Kasperczaka mogą się pojawić najwcześniej po 2-3 tygodniowych mikrocyklach. Teraz co najwyżej to może on pomieszać w składzie i pogadać z zawodnikami.
Ale jedną rzecz już zrobił mądrą - cofnął Diaza do obrony. Myślę, że jeśli w ogóle ten gracz ma pojawiać się na boisku, to tylko tam.
Jedno istotną rzecz ten mecz pokazał - zawodnicy w poprzednich spotkaniach nie grali przeciwko Maćkowi, jak sugerowali niektórzy na forum.