Szarny napisał(a):

|
Wole oglądać dobry, techniczny futbol, a nie patrzeć na długie piłki, groźne miny angielskich kopaczy po wbitym golu, albo na Fergusona, przeżuwającego 20-letnią gume.
|
Ale mówisz o Championship czy Premiership? Może angielska jest najsłabsza,słabsza od francuskiej

ale grają tam najlepsi piłkarze,mecze są najbardziej emocjonujące,walka non stop przy wysokim zaangażowaniu taktycznym i technicznym. Gdyby było inaczej w konfrontacjach z zespołami z innych lig nie wypadali by tak rewelacyjnie. To,że Tobie się nie podoba nie znaczy,że jest słaba. Tak zdeklasować rywala w dwu meczu jak zrobił to MU jest niepodważalnym argumentem o sile tej ligi. Wszak zdemolowany nie został jakiś słabeusz ale Milan.
Szarny napisał(a):

|
Tym razem mam nadzieję jednak nie zobaczyć żadnego zespołu z wysp w finale.
|
Szans na to za wiele nie masz. Tym bardziej,że za tydzień CHFC rozjedzie Inter.ALe tak jak Szymek napisał powyżej,każdemu podoba się co innego.
Co do Lyonu. Jestem zaskoczony ich wynikami. Brzmi to dość dziwnie ale już wyjaśniam o co chodzi. Otóż pamiętacie jak przez długie lata zdobywali z wielką przewagę Mistrzostwo Francji?. Rządzili niepodzielnie w Ligue 1. Ale brakowało im sukcesu w pucharach. Oczywiście zależy co uznać za sukces. Z łatwością wychodzili z grupy LM i nagle odpadali. Przyznacie,że długo to trwało. Później przyszło wyprzedawanie zespołu, odświeżanie składu, ale Mistrzostwo nadal zdobywali. Z tym,że w LM nadal było cienko. Pamiętam rok,gdzie mieli potężną ekipę,ale nadziali się na Milan. Wlosi nieznacznie przeszli francuski zespół po golu na San Siro strzelonym,a jakże by inaczej plecami Inzagiego

. To był okres kiedy prezydent Lyonu mówił,że ma ekipę na finał LM, a tu strzał od razu zaraz po wyjściu z grupy. Bez znaczenia było czy mają mocny skład czy nie,zawsze odpadali. I nagle jakby spuścili z tonu, Benzema odszedł, w lidze średnio im się wiedzie, ale w LM wygląda na to,że mogą zajść nawet do 1/2. Poza ich zasięgiem jest CHFC,MU,ale z resztą spokojnie może powalczyć. Zgodnie z logiką powinni grać średnio,bo i w lidze idzie jako tako,nie ma takie dominacji. A tu proszę na ludzie,weszli sobie na 1/4. Może to jest sposób,na ludzie grać,nie napinać się z wiarą w własne siły,to i o niespodziankę łatwiej.
Natomiast Real. Tak jak kiedyś piałem,że jest to zespół cyrk. Objazdowa grupa piłkarska. Przeciętny zespół,mocno zadłużony i w przyszłości nie wykluczam,że może mieć dość duże problemy finansowe. Skośni przestaną się zachwycać,no bo niby kim?Przestaną kupować gadżety,przejeżdzać na mecze,zapraszać na dobrze płatne spotkania pokazowe i będą problemy z spłatą dużych kredytów,gigantycznych. Oni są zadłużeni na naście lat,a wszystko wskazuje,że płynność może nie zostać zachowana,i kasy na raty nie będzie. To co raz się udało nie znaczy,że cały czas się będzie udawać. Ronaldo z czasem będzie zwykłym Ronaldo,co kiedyś dobrze grał ,a teraz zarabia w Realu. Mają fatalnie fundamenty,używając języka giełdowego.MU zrobił swego czasu znakomity deal sprzedając Portugalczyka. Fakt,że MU jest zadłużony,ale u nich sprawa ma się inaczej,rok rocznie znakomicie spisują się w LM i coś grają. Stadion pełny co mecz, Prędzej czy później spłacą te długi,ale z drugiej strony gdzie oni wydali ten miliard,to ja nie wiem. Przecież oni prowadzą politykę odmienną od Realu. Bazują na wychowankach i rokujących młodych zawodnikach. Wpływy mają raczej solidne,nie mam pojęcia. Co chyba,że klub jest jako zastaw na inne inwestycje Glazerów. Nie rozumiem. Przecież jest to maszyna do zarabiania pieniędzy.