|
Moim zdaniem angielska z pewnością jest najmocniejsza, ale nie najciekawsza, jeżeli chodzi o jakość gry, spotkań. Wyniki w pucharach mają najlepsze, ale jeżeli mam do wyboru mecz pomiędzy średniakami Ligue 1, La Liga, Serie A, a szlagier w Premiership to wybieram to pierwsze. Wole oglądać dobry, techniczny futbol, a nie patrzeć na długie piłki, groźne miny angielskich kopaczy po wbitym golu, albo na Fergusona, przeżuwającego 20-letnią gume.
Angole osiągają sukcesy w pucharach, bo mają najlepiej ułożone w defensywie zespoły i z przodu kilka indywidualności, które przesądzają sprawę. Tym razem mam nadzieję jednak nie zobaczyć żadnego zespołu z wysp w finale.
|