|
Myślę, że to ostatnia w tej rundzie próba udowodnienia czegoś po Levadii i kłopotach na jakie piłkarze i Skorża narazili klub. W lidze Wisła ma tylko 2 rywali, którzy są w stanie rywalizować z Wisłą. Tylko oni mają budżet podobny do Wisły. Pierwszy rywal wskazał że Levadia nie była zwykłym wypadkiem przy pracy. Jeśli drugi udowodni, że Levadia jest wciąż możliwa do powtórzenia i że Wisła nie potrafi wygrać z rywalami, którzy jako tako choć potrafią grać w piłkę, to znaczy, że nadal Wisła jest w lesie, mimo liderowania w tej beznadziejnej lidze. Jak nasi piłkarze będą marnować sytuacje tak jak do tej pory, to przy niezłej obronie Legii i jej bramkarza, szanse na wygraną będą marne. Wszystko zależy od skuteczności naszych piłkarzy ofensywnych, bo Marcelo w tym meczu, nie będzie mógł tak często wyręczać napastników, jak do tej pory. Mam nadzieję, że wszyscy się wreszcie skupią na swoich obowiązkach i zaczną je wykonywać profesjonalnie. O zaangażowaniu przez 90 minut nawet nie wspominam, choć także można mieć obawy.
Ostatnio edytowane przez kot : 01.11.2009 o godz. 03:52.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|