Golissimo napisał(a):

a ja mam dosyć narzekań na styl Wisły. Żeby grać piękny i radosny futbol, trzeba mieć do tego dobą pomoc, a sam Sobolewski w środku nie wystarczy. Diaz ma katastrofalnie niecelne podania, on jest do destrukcji i wygrywania świec. Skrzydłowi mają ganiać po skrzydłach, więc z tak kiepsko podającym Diazem narażalibyśmy się na straty i szybkie kontry. Owszem, powie mi ktoś, żeby grać przez Sobola, który jednak też królem rozgrywania nie jest. Jirsak? Ile można czekać, aż wreszcie coś pokaże? Żeby grać fajny futbol, tak jak kiedyś Wisła za swych najlepszych czasów, musi być w środku ktoś taki jak Szymkowiak, który będzie tym wszystkim dyrygował.
Poza tym, u mnie Skorża ma ogromnego plusa. Za to, że wprowadził taki styl. Jest to taktyka minimalizująca ryzyko, bo gdy straci napastnik, to przecież są pomocnicy i obrońcy. A jak straci pomocnik w środku? no właśnie.
To jest bezpieczna taktyka, która przynosi efekt, więc n ikt nie powinien narzekać. A przecież akcje podobne do tych, jakie widzieliśmy w meczu z Zagłębiem też się przytrafiają (zależy od dnia). Dla mnie nie jest najważniejszy styl, ale wynik. Chcę, żeby Wisełka została mistrzem i wreszcie, w końcu awansowała do LM. A do tego trzeba zwycięstw, a nie radosnego futbolu, na który tylko Barcelona tak naprawdę może sobie pozwolić.
|
Dzięki,że wyjaśniasz nam tu niuanse taktyczne...Podoba mi się zwłaszcza to : "
no właśnie."
Co do meczu - trudno nawet wyobrazic sobie,że Wisła zremisuje ten mecz - przewaga po naszej stronie jest własciwie w każdym aspekcie piłkarskiego rzemiosła. Choc cuda się zdarzają ponoc...