|
Ja do Lobo pretensji nie mam. Mecz wygrany 4:0, a on sam wszedl przy bezpiecznym wyniku i zaliczyl nawet przyzwoita asyste (bo ta druga to jednak zadnym wyczynem nie byla).
Po raz wtory potwierdzil jednak, ze strzelac to on nie umie i nie ma sensu udawac, ze tak nie jest.
Bylo kilka osob, ktore po slabszym wystepie z Gornikiem widzialy juz Maleckiego na trybunach, twierdzac ze Lobodzinski jest od niego bardziej przydatny. Pytanie tylko, gdzie dzis bysmy byli bez jego gola w meczu z Piastem i kluczowego trafienia z LKSem ? Raczej juz poza gra o mistrzostwo...
|