krysztal napisał(a):

Pewnie.... przecież mieliśmy same szczęśliwe remisy a taki Ruch czy Bytom to pecha mieli bo normalnie to 100 % swoich sytuacji w meczach przeważnie wykorzystują.To samo Rzeszów czy Grodzisk,wiadomo mieli pecha i słabszą dyspozycję tylko w meczu z Wisłą a w pozostałych meczach to fruwali nad murawą.
A mi się wydaje ,że taki Grodzisk czy Stal to jest w tabeli wiosny na szarym końcu bo właśnie tak mizerną formę prezentowali i tak nie potrafili trafić w bramkę nie tylko w meczach z Wisłą.
Gdybyśmy my wszystkie sytuacje wykorzystywali to pewnie mielibyśmy teraz z 90 pkt i jakiś kosmiczny bilans bramkowy
Według mnie to mieliśmy zdecydowanie więcej remisów pechowych niż szczęśliwych...
|
Wiesz co, "pech" to sobie może istnieć jako jednorazowe odchylenie statystyczne, np. gdyby Wisła przegrała mecz, w którym walnęliśmy 11 poprzeczek, ale budowanie na tym narracji o całej rundzie jest lekko bez sensu, bo myśląc Twoimi kategoriami, Wisła miała "systemowego pecha", a ja bym to raczej nazwał regresją do średniej - jest to zajebiście ciekawe zjawisko w statystyce. Jeżeli np. Wisłą miała okres, w którym grała rewelacyjnie, notowała serie wygranych, to na jakim etapie pojawia się regres, który punktowo jest najbliższy temu, jaki jest "rzeczywista" średnia tego zespołu, czyli około 1,77, biorąc pod uwagę zjazdowy okres, o którym piszemy. Nie jest to dziwne, zdarza się to każdej drużynie na świecie i każdemu sportowcowi. Jop może też wszystko nagle obrócić i znowu zacząć notować 2+ pkt na mecz, w ogóle nie jest to wykluczone, zwłaszcza, że Wisła wygrała dwa ostatnie mecze. O pechu możesz mówić w kontekście jednorazowych zdarzeń, ale nie jako o tendencji.
krysztal napisał(a):

Zawodników których wymieniłeś trzeba było jeszcze wkomponować w zespół,jak trudne jest to zadanie niech świadczy sytuacja Widzewa i ilu trenerów próbuje ogarnąć zbyt duże zmiany w drużynie w ciągu jednego sezonu.
Wisła rozpoczęła przygotowania w połowie czerwca a obóz 18.06 .Pierwsze transfery zostały dopięte po 2 tygodniach i byli to tylko Grujcic, Lelieveld,Nikaj i Ertlthaler.Zawodnicy tacy ja Giger,Bozić czy Omić dołączali do drużyny po około dwóch miesiącach od startu przygotowań.Igbekeme też na początku w głowie miał inne rzeczy niż przygotowania do sezonu.
Transfery w żaden sposób nie wpłynęły na skład środka obrony na początku sezonu.W pierwszych meczach grali Kutwa i Biedrzycki.
I tak można odkłamywać w nieskończoność to co wam się wydaje a nie miało nic wspólnego z rzeczywistością.
|
Sam okłamujesz "rzeczywistość" - to, że Widzew dokonał drogich i głośnych zakupów, wcale nie znaczy, że były dobre i przemyślane. Przypomnę Ci tylko, że Boukhari, najdroższy transfer "in" w dziejach E-Klasy, przez ostatnie 9 spotkań zagrał 16 minut. Do nas trafiali zawodnicy (rzekomo) długo obserwowani, skrojeni pod to, co chce grać Wisła. Pewnie nie każdy z nich był transferową opcją nr. 1, ale z łapanki też nie byli brani. Miało to na celu nie tylko podniesienie jakości 1 drużyny, ale też ułatwienie procesu wkomponowywania się. To po pierwsze, po drugie Jop miał z nimi cały zimowy okres przygotowawczy, a skończyło się regresją punktową, ergo - gadasz bez sensu.
Już pomijając, że Jop nie jest jedynym trenerem na świecie, a nawet w tej lidze, któy ma takie "problemy". I dość zabawne, jak swoją opinię nazywasz "rzeczywistością."