Smuga napisał(a):

|
I nagle zapomnieli, jak się gra w piłkę? Rozumiem, że w zawodowym sporcie przychodzą wahania formy, słabsze okresy, wpadki ze słabeuszami, bo to się nawet najlepszym zespołom na świecie zdarza. Problem się zaczyna, gdy ta mizeria ma miejsce od co najmniej listopada ubiegłego roku, a niektórzy udają, że jak wyniki z jesieni były sukcesem trenera, tak teraz sztab ma czyste rączki, a za wszystko odpowiadają piłkarze.
|
Cała prawda.
Gdyby piłkarze nie potrafili grać tak jak na początku sezonu to by tak nie grali. Teraz dalej potrafią tak grać ale nie grają. Trzeba znaleźć odpowiedź dlaczego i najprawdopodobniej nie jest to wina piłkarzy.
Na początku było ciśnienie na awans, atmosfera, dobra energia. Wszystko to spieprzył Jop i sztab. Faworyzując niektórych piłkarzy, a tłamsząc innych. W efekcie ci Faworyzowani nie musieli się starać bo nawet kilka słabych meczów nie pozbawiało ich pierwszego składu. A Ci tłamszeni stracili motywację, bo i tak na grę nie mieli szans.
Tylko Rodado trzyma to jeszcze w kupie, bo bez niego dawno szlag by wszystko trafił.