Karherop napisał(a):

Wielka zagadke z archiwum x wymysliles.
To ze ktos wygrywa rywalizacje nie znaczy ze nie popelnia błędów. To znaczy ze z reszta jest jeszcze gorzej lub ma swoje problemy zdrowotne. Tu nie ma innych powodów. Inaczej Kutwa bylby odpalony już dawno z klubu a przedłużony Łasicki lub sprowadzony inny stoper. Jop mial 3 okienka zeby zniweczyc kariere Kutwy, zamiast tego zagral u niego w 22 spotkaniach.
Jeden powie duzo, drugi powie mało, to i tak 50% tego co mógł zagrać. A tylko przypomnę że przed postawieniem na niego na stoperze w meczu z Plockiem to 90% kibicow nawet nie uważało Kutwy za zawodnika 1 drużyny, a jedynie zapchajdziure ciągnięta za uszy.
|
No właśnie nie znaczy że z resztą jest jeszcze gorzej.
To znaczy, że trener popełnił błąd i wpuścił na boisko zawodnika który nie tyle popełnił błąd co zagrał kompromitująco i w obronie i w ataku. Odpowiada za to trener, a jak jeszcze pitoli coś o rywalizacji to już całkowita odklejka.
Kutwa w zeszłej rundzie w Legnicy został zmieniony w przerwie i od tego czasu nie powąchał placu do meczu ze stalą, bo wykartkowało się dwóch stoperów. Ewidentnie Jop ma do niego jakieś uprzedzenie. Może dlatego że Kutwa jest mniej drewniany niż był sam Jop i to Jopowi na pozycji stopera nie pasuje

.
Kutwa nie jest i nie będzie z klubu odpalony, bo to nie Jop o tym decyduje

. Cała tajemnica. W ilu z tych 22 spotkań Kutwa zrobił tyle baboli co Józek w ostatnim meczu? Jeżeli przestawał grać to przez kontuzje, chorobę albo widzimisie Jopa. Problem w tym że jak już jest zdrowy to Jop bredzi o jakiejś rywalizacji zamiast dać mu szansę na boisku.