Grisza1 napisał(a):

|
Mi w tym wszystkim brakuje trochę elementu zaskoczenia. Nie mamy ofensywnych zawodników z jakością na ławce, to zagrać jak kiedyś trener Skorża w meczu z Tottenhamem. W 82 minucie wpuścił Marcelo za Boguskiego. Stoper grał jako napastnik. Mamy Biedrzyckiego, który się dobrze odnajduje w polu karnym rywala, piłka go szuka, wysoki jest. Przesunąć Angela na 10, Juliusa na skrzydło za Kuziemkę, a Biedrzyckiemu kazać iść w pole karne, a za niego wpuścić Kutwę. Krzyżanowski ma ciąg na bramkę, więcej daje w ofensywie niż w defensywie, przesunąć go wyżej za zmęczonego Duarte, a na lewą wpuścić Łasickiego albo Grujcicia, a Łasickiego na stopera. Trzeba nam trochę inwencji, niekonwencjonalnych rozwiązań. Rywal byłby zaskoczony, weszliby zawodnicy z nowymi siłami. Trzeba kombinować, skoro na rezerwie ofensywna posucha.
|
Zgadzam się, ale Jop to nie Skorża, ani nawet nie Papszun. To niewolnik jednej taktyki, który zmienia piłkarzy kierując się co najwyżej zmęczeniem i kartkami, a nie po to żeby zmienić sposób gry.
Bo my "gramy swoje".