Patryko napisał(a):

Trzeba obiektywnie zaznaczyć, że Wisła ma ~10 spotkań w nogach więcej, niż praktycznie cała I liga i to po prostu zaczyna widać. Rodado biega tak ociężale, jakby miał do pasa przywiązaną 10 kg piłkę lekarską.
Dzisiaj aż raził brak dynamiki w rozgrywaniu akcji i to na tle Polonii, w której taki Poczobut po 120 minutach w PP grał jak równy z równym z wypoczętymi Wiślakami.
No ale przynajmniej natrzaskaliśmy eliminacjami pucharów punktów do współczynnika krajowego i spłaciliśmy Mandziarę, we wszystkim trzeba szukać pozytywów.
|
Dlatego na puchar weszli Ci którzy grali mniej i teoretycznie powinni mieć siłę biegać i walczyć. A tam po drugiej bramce Duarte nasze młode nadzieje Sukiennicki Gogół i Duda zamiast się cieszyć, zwiesili głowy. Nie żartuję, zobacz sobie powtórki. Oni się zachowali jakby stało się coś w ich przekonaniu niedobrego. To nie jest normalna reakcja, ona z czegoś wynika. Może przeraża ich fakt że trudno się będzie załapać do składu? W każdym razie oni dostali szansę i dali dupy po całości. Jeżeli rezerwowi położą lagę i będą sabotować grę licząc, że może nowy trener na nich postawi to jesteśmy załatwieni.