Patryko napisał(a):

No i powinna przerażać, bo wszyscy sobie zdajemy sprawę, że prędzej czy później gra na takim ryzyku, bez partnera za plecami skończy się bramką dla rywala.
Ja osobiście uważam, że obrońca zawsze powinien mieć przynajmniej dwie możliwości zagrania piłki do partnera, właśnie żeby nie kiwać się 1v1, mając za sobą tylko bramkarza.
|
Oczywiście, że jest to ogromne ryzyko.
Tyle tylko, że miałem wczoraj wrażenie, że był zwyczajnie wypuszczany na miny przez kolegów z obrony.
Nie żeby specjalnie, że zwyczajnie dwóch pozostałych defensorów w linii po prostu nie mając pomysłu i co gorsza umiejętności żeby coś zagrać do przodu podawało do obstawionego z każdej strony młodego. A ten nie mając nie mając innego wyjścia podejmował ryzyko.
Awans z tym składem personalnym i zaangażowaniem który ten skład prezentuje rozpatruje jedynie w kategorii cudu. Na razie. Wszystko zależy od tego co wydarzy się (lub nie) w przerwie zimowej. Zakładam optymistycznie, że do przerwy zimowej nie stracimy definitywnie szans na baraże.