wolfy napisał(a):

A teraz porównaj ilu polaków gra w linii pomocy i w ataku, kto gra tam pierwsze skrzypce.
Wymowne jest też że jedyny klasowy stoper też nie ma polskiego paszportu.
Od razu Ci odpowiem dlaczego - dobrzy Polacy to towar deficytowy, a szkolenie w krajach takich jak Francja (Moltenis), Hiszpania, Włochy, Niemcy ma tak wysoki poziom że na peryferiach futbolu lądują kolesie którzy u nas robią za gwiazdy. Jeden Hiszpan od nas przeszedł do mistrza Polski i robi tam liczby.
Rozpierdala mnie jakie akrobacje logiczne wykonujecie chłopaki żeby nie zauważyć oczywistego...
|
Myślę, że Karherop z Simeonikiem długo nie wytrzymają bez wciskania nam na forum jakiegoś kolejnego nowego polskiego pierwszoligowca, jako rzekomą okazję, którą warto pozyskać i potem "budować", bo tym razem to już na pewno nie skończy się tak jak w przypadku Młyńskiego, czy niemal każdego innego polskiego zawodnika, który trafiał do naszego klubu na przestrzeni ostatnich lat.

Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"