Książę Palownik napisał(a):

Na spokojnie zobaczyłem sobie skrót meczu z Cercle. Z trybun pewnych rzeczy nie widać, emocje też są zbyt silne żeby analizować.
Ta pierwsza bramka... Chryste, przecież to jest dyskwalifikujące dla Jarocha. Jak on się mógł tak ustawić? Przecież to na pierwszy rzut oka widać, że on jest fatalnie ustawiony: powinien przyjąć pozycję jakieś 40-50 cm w kierunku środka boiska, tak aby napastnikowi blokować możliwość zejścia na prawą nogę i powoli wypychać go w kierunku linii końcowej.
Na YT są rolki gdzie dzieciakom się to tłumaczy jak się powinien boczny obrońca ustawić... Chryste, o czym ten facet myślał w tym momencie?
Uryga z Biedrzyckim jak kołki wmontowane w murawę. Z taką fizycznością to oni się nadają do ustawiania autobusu w polu bramkowym i do obrony Częstochowy.
Szkoda strzępić ryja.
|
Nie to jest najgorsze, po tym jak piłka wpadła do siatki, Jaroch zupełnie nie wygląda na przejętego, jakby zrobił wszystko dobrze i nie miał sobie nic do zarzucenia. On powinien być trzymany jak najdalej od szatni, czy to nie on dzielił premie po pucharze? Dawać młodego, a Jarocha do oldbojów.
To samo zrobił z Trnawą w dogrywce tylko, że tam chłop podał po ziemi w pole karne na patelnię napastnikowi.