Markus napisał(a):

Odkleiło się jedynie tym którzy nie widzieli zasadności zakontraktowania przez Wisłę dodatkowego środkowego pomocnika. Klub nie miał zamiaru ściągać żadnego kaleki, dlatego sprawdził jego zdrowie i poddał testom medycznym. Był bowiem pewien jego umiejętności, znak zapytania stał tylko przy stanie jego zdrowia. Uryga pauzował jeszcze dłużej niż on, a dziś gra i to jeszcze w podstawowym składzie.
Tak jak w każdym normalnym klubie testy te przeprowadzono przed podpisaniem kontraktu i ponieważ je oblał, tak jak w każdym normalnym klubie tego kontraktu nie dostał. A tutaj rozpętała się ciężka nagonka na władze Wisły, że próbują kogoś ściągnąć do drugiej linii, o kim wiedzieli, że jest dobry i w zasięgu aktualnych możliwości finansowych klubu.
Skoro nie pojawili się inni kandydaci, może warto dopuścić też myśl, że oczekiwania finansowe wielu z nich znacznie przekraczałyby dzisiejsze możliwości klubu?
|
No to przecież ściągnęli tego Dziedzica z Garbarni.Po uja było robić cyrk z kaleką?