Książę Palownik napisał(a):

Przynajmniej są w stanie dobrnąć do tego momentu, kiedy te najważniejsze mecze to mecze o awans.
Mając w kadrze sam rodzimy szrot nawet tego byśmy nie osiągnęli, a najważniejszymi meczami byłyby te o obronę przed spadkiem. Taki Młyński, Żyro czy Starzyński na samym szczycie swoich "wolicjonalnych" możliwości mogą najwyżej ręcznik nosić za Carbo czy Rodado.
BTW możesz mi przypomnieć jakiś mecz, w którym ci polscy "swojacy" pokazali jakiś minimalny charakter? Bo mam wrażenie, że sobie ukułeś teorię o tym, że rzekomo obcokrajowcy podchodzą do gry istotnie mniej ambicjonalnie - a teoria ta jest w mojej opinii oparta na podstawach z tzw. Instytutu Danych z Dupy.
|
A czy ja wychwalam innych piłkarzy z naszej kadry

? Mi się nie podoba cała konstrukcja tej

. W ogóle dyskusja z takimi osobnikami, jak Ty, pokazuje że to nie ma najmniejszego sensu. Przed chwilą do Ekstraklapy wszedł Ruch Chorzów(biedacy totalni) z jednym obcokrajowcem. Weszła Puszcza i wszedł biedny, jak mysz kościelna - ŁKS. Nie wiem, jak to z tymi Polakami(totalnymi łamagami) te trzy kluby mogły awansować. Taki wielki analityk futbolu na pewno to wie

.
btw. o tej teorii rozprawia cały cywilizowany świat i nie jest to moja teoria. Widocznie masz mało lat. Poczytaj może byłych(wielkich) piłkarzy, to może coś dowiesz się o futbolu

.