|
Jeśli JK ma odrobinę instynktu samozachowawczego (nie dyskutuje z tym czy ma czy nie), to nie zwolni teraz (w najbliższych powiedzmy 7 dniach RS, ale jednocześnie będzie już intensywnie szukał potencjalnego nowego trenera. Nawet jeśli jakimś cudem do tej zmiany nie dojdzie w tej rundzie to pion sportowy musi już być do tego przygotowany.
Jeśli zwolniłby na poniedziałkowym meetingu to na miejsce RS wskoczyłby zapewne asystent, co nie zmienia kompletnie nic w obecnej sytuacji. Wolę poczekać tej mecz lub dwa więcej jeszcze z Sobolewskim, byleby nie zatrudniać trenera na łapu capu.
To że nie będzie trzeba gasić pożaru nie wierzy już chyba nikt. W zasadzie to już się dość mocno wszystko "jara". Mam wrażenie że mecz w Tychach dopełnił czarę goryczy.
|