Patryko napisał(a):

Ja bym jeszcze wrócił do występu Gruszkowskiego.
Co znaczy defensor, który wywiązuje się ze swoich podstawowych zadań, czyli OBRONY, było wczoraj widać jak na dłoni.
Może Grucha nie jest technicznym geniuszem, może jego "zabawy" z piłką wyglądają czasem tragikomicznie, ale jak już przeciwnik ma w jego sektorze piłkę, to niemal natychmiast na plecach czuje oddech Konrada i jest przez niego niesamowicie agresywnie naciskany.
Tak właśnie wyobrażam sobie grę bocznego obrońcy w tej zapyziałej lidze i dopóki taką dyspozycję będą prezentować Gruszkowski i Jaroch, jak we wczorajszym meczu, dopóty na boisku nie ma prawa pojawiać się chłopiec-radarowiec Wachowiak, z którym gramy w obronie w trójkę.
|
Zgadzam się.
Argument że Wachowiak całkiem nieźle się spisuje jak przeciwnik nie atakuje jest... Słaby.
W tej lidze obrona to podstawa a Wachowiak przegrał już nam dwa mecze. Lepiej już chyba grać parą prawych obrońców...