Elefant napisał(a):

Puszcza obnażyła wszystkie nasze braki.
Przygotowanie fizyczne. Przegrywaliśmy wszystko jak leci.Pojedynki biegowe, górne piłki, wszystko.
|
Może nasi nie wszystko przegrywali "jak leci", ale faktycznie: przeciwnicy byli generalnie szybsi, silniejsi, sprytniejsi i wyżej skakali przez cały mecz. Ciekawe, co?
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!