czaro napisał(a):

|
Ale znasz drugą wersję, czy to tylko takie gadanie, że prawda leży po środku? A może leży tam, gdzie leży?
|
Piotr Obidziński zaznacza w wywiadzie, że Kuba chce dobrze dla Wisły, że kocha ten klub, że choć Kuba jest silnym facetem i wiele przeszedł, to jakby brakuje mu chłodnego spojrzenia i brak mu większego dystansu, przez to właśnie, że dotyczy to jego ukochanego klubu, i dlatego Kuba często ma klapki na oczach i próbuje otaczać się swoimi ludźmi, w jego rozumowaniu robiąc dobrze, chcąc przez to zapewnić Wiśle stabilizację poprzez trzymanie zaufanych ludzi.
A że się rozstali, to logiczne, że mają jakieś konflikty interesów
Oczywiście, Piotrkowi, po wszystkim, jest łatwiej o tym wszystkim gadać, bo jest w tej komfortowej sytuacji, że akurat nie zajmował żadnego stanowiska w Wiśle gdy Wisła spadała. A czy by spadła, gdyby Piotrek byłby prezesem Wisły? Tego już się nie dowiemy.