
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#11
|
Mamy czas i odrabianie po więcej niż 1 punkt na kolejkę możemy spokojnie odłożyć do czasu, aż będziemy się mierzyć z zespołami, które mają porównywalną pozycję w lidze i porównywalną liczbę punktów, a nie z jakimiś średniakami? Niech popatrzę w tabelę - do końca sezonu z przeciwnikiem z naszej półki według pozycji ligowej, skoro drużyna ze środka tabeli podejmowana na naszym stadionie jest poza zasięgiem, zagramy... hmmm... całe dwa razy. Ze Śląskiem (ale na wyjeździe, więc nie wiem czy się liczy) i z Wartą w ostatniej kolejce, bo do Jagi mamy już przepaść sportową jeśli kierować się tabelą (8 punktów), a co dopiero do Cracovii (10). O wygranej z Płockiem (szóste miejsce!) czy Radmiakiem (piąte!) nawet nie ma co marzyć, co najwyżej bezcenny 1 punkt. Na pewno wystarczy do utrzymania, nie ma co się spinać na jakieś potęgi z szóstego miejsca ______ Tak na serio - bezcenne byłyby tylko trzy punkty. Jeden punkt jest co najwyżej jakoś cenny na zasadzie "jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma". Na tę chwilę nie wiadomo czy to będzie aż zdobyty 1 punkt punkt (w co chcę wierzyć, bo jestem kibicem) czy jedynie strata 2 bezcennych punktów. Dopiero się dowiemy. Póki co nie ruszyliśmy się z miejsca spadkowego ani o krok, a i w następnej kolejce prawdopodobieństwo tego, że wyskoczymy poza grupę spadkową (oprócz tego, że musimy wygrać z drużyną z ósmego miejsca, Zagłębie musi przegrać u siebie ze Stalą) jest porównywalne z tym, że wyprzedzi nas ktoś z zespołów, które są pod nami. Doceniam poprawę gry, naprawdę. Ciężko jej nie zauważyć - tutaj pełna zgoda między nami. To daje bezcenną, ale wyłącznie nadzieję na to, że w następnym meczu może coś ugramy (o ile nie przestraszymy się zespołu z poziomu Piasta). Bezcenne na tę chwilę byłyby trzy punkty (z jakimkolwiek zespołem i po jakiejkolwiek grze, dobrej czy złej, tiki-tace a la Barcelona, kontrach a la Real, catenaccio a la Serie A czy obronie Częstochowy i farfoclu, kompletnie bez znaczenia), a nie 1 punkt po dobrej grze. To był tylko Piast, naprawdę, tylko Piast. Solidny średniak z bardzo dobrym trenerem. Jeśli mamy trząść portkami przed zespołami z szóstego miejsca, to w ogóle nie przystajemy do Ekstraklasy. |
|
|

|
||||||
|
|