Drozd napisał(a):

|
Moje zdanie jest takie. Biegański zrobił frajerskiego karnego i nie dostał piłki spadającej na 3 metr na środku bramki. Tłumaczenia że ktoś go zablokował są żenujące. A już zwalanie na Fazlagica to jakieś jaja. Reasumując chłop zawala dwie bramki w jednym meczu, ewidentnie podcina tym skrzydła drużynie i pozbawia nas dwóch punktów. Kieszek w Gliwicach zawalił bramkę ale była ona warta 1 punkt i do dzisiaj nad nim wisi. Na Zabrze potrzeba spokoju w tyłach a Biegański na ten moment spokoju nie daje. Młody musi popełniać błędy, ale teraz nie ma na nie miejsca.
|
Dobre
Totalne sie nie zgadzam - Bieganski powinien bronic do konca rundy dwa błędy nic nie znacza w przekroju sezonu.