MaLk napisał(a):

Ano. I tu przychodzi diagnoza, cała na biało. Najpierw należy zbudować coś, co będzie grało prostą piłkę i jakoś punktowało, a potem można na bazie tego czegoś coś budować stopniowo wymieniając najsłabsze elementy i stopniowo ukierunkowując na jakąś filozofię gry.
A nie od d*py strony, próbować od razu budować "krakowską piłkę" na bazie corocznie zmienianej kadry, która się do tego nie nadaje i trenera, który nie ma z czego budować według wizji nieprzystającej do rzeczywistości.
|
Dlatego śmieję się jak Hartling z tego "uczenia piłkarzy taktyki Guli" i "wymiany najsłabszych elementów".