Booze1988 napisał(a):

|
Panowie, prawda jest taka, że jakby jakikolwiek polski trener odp... to co Hyballa, a przy tym nie wygrał od sześciu meczów, to większość hyballistów na tym forum domagałaby się jego natychmiastowego zwolenienia. Z Hyballą jest inaczej,bo szkoła niemiecka, ładnie mówi o gegenpressingu i potrafi rozsstawiać po kątach nasze "gwiazdeczki". Sportowo jednak się nie broni. Miał cały okres przygotowawczy w zimie i pełną rundę do odmiany gry zespołu, a nie licząć kilku jaskółek na przełomie stycznia i lutego, drużyna nie wygląda lepiej niż za Skowronka. I nie ma widoków, że zacznie grać lepiej. Jaki pomysł na drużynę ma Hyballa? Zajechać wszystkich do granic możliwości, kto przeżyje to przeżyje, a kto nie, niech się pakuje?
|
A co właściwie odwalił Hyballa? Atmosfera gęstnieje, mnożą się niezwykłe opowieści, dziennikarze szczują, pojawiają przecieki z klubu...? Prawie jak w sprawie w sprawie Harvey'a Wensteina...
Czyżby odwalił kogoś, kto już wcześniej został odwalony, a może nie chce, żeby grali piłkarze emeryci po przejściach lub nie w pełni zdrowi? Czy może nie jest dyspozycyjny? Może nie lubią go agenci niektórych piłkarzy?
Co do najróżniejszych serii, mieliśmy już gorsze momenty.
Poza tym, gra w piłkę to nie zadanie z jedną niewiadomą. Trener jest tylko jednym z wielu elementów. Jeśli nie ocenia się wszystkiego, w tym personaliów, starzejących się, a nie młodniejących piłkarzy, tego jak w międzyczasie zmieniają się inne kluby, itd. nie ma sensu w ogóle bawić się w takie porównania.