wolfy napisał(a):

Może naszym największym problemem są chore układy w klubie, brak presji wyniku wewnątrz klubu? Skoro asystent - Kmiecik - jest ważniejszy od trenera, piłkarz rządzi klubem i wszystko jest po znajomości...
Ryba psuje się od głowy.
|
Oczywiście że tak było i to od lat. Pamięta ktoś mecz w Tbilisi i rękę Baszczyńskiego która przypieczętowała koniec Kasperczaka? Bo się grajkom transfery na zachód marzyły... a nie gra dla Wisły. I kim jest teraz Baszczyński? No Legendą klubu... To czego się po takim towarzystwie spodziewać.
Kiedy przyszło Trio wyłożyło własną kasę to była, no dobra jest nadzieja, że dobro Wisły, klubu będzie stawiane wyżej niż zachcianki i widzimisię ludzi w klubie zatrudnionych. Aktualna sytuacja to klasyczny stres test pojawił się problem, poinformowani twierdzą, że nie natury sportowej. Czyli jakiej? Co w piłkarskim klubie, gdzie jedynym celem jest sportowy progres i budowany na nim progres na innych polach może wywołać takie zamieszanie jakie mamy obecnie?
Czy aby to zamieszanie nie jest sztucznie kreowane? Wiele na to wskazuje. Jedyne co jest pewne w przypadku Hyball to że jest z poza układu, nie tylko naszego Wiślackiego, ale w ogóle ekstraklasowego. Moim zdaniem to bardzo duży atut. Ale również pewność różnych konfliktów, najczęściej pozasportowych, jeżeli nie zgodzi się dostosować do istniejących zależności. A on się nie zgodzi. Bo jest cham, oszołom, wariat, troll i w dodatku zarośnięty...