Przypomnę nie śmiało, że zremisowaliśmy klasyczny mecz eklapy, czyli walka - strata, walka - faul, walka podanie w krzaki w sensie w aut... Cóż mało gry dużo walki... Starzyński widać, że ma 17 lat więc czego wy po nim oczekujecie? Ze przepchnie gościa który jest dwa razy wiekszy od niego?!
Co w tym dziwnego? Co was boli? Wiadomo, że mecze za Hyballi przyzwyczaiły do innej gry... ale ekstraklapy nie oszukasz, nawet Hyballa tego nie zrobi
Mecz jakich wiele. Cieszy punkt i czekam na kolejne mecze! Rozgrzane głowy proponuje włożyć chociąz na chwile do lodówki, mitomani... jeszcze NASI wygraliby ze dwa mecze i już rozdmuchalibyście swoje wymagania do poziomu awansu do LM, a i to pewnie byłoby wam mało, mało, mało...
Zamiast zwalniać kolejnych piłkarzy, proponuje zastanowić się nad zmianą dyscypliny sportu albo przynajmniej drużyny, której kibicujecie... może na Barcelone, Bayern Monachium... one zawsze wygrywają... ale nie czekaj...
Jesteście kibicami, czy tylko frustratami wylewającymi swoje żale na forum? Ogarnijcie się bo tych żali nie da się czytać...